piątek, 13 stycznia 2017

Wszyscy mają Bube...

Szaleństwo w około Buby lodowej skłoniło mnie do sprawdzenia jak smakuje podstawa tego, podobno wybitnego trunku. Warto przypomnieć, że Extrim to trzecia wersja tego quadrupla. O pierwszej już pisałem. Na drugim biegunie tego wpisu Grand Chempion 2017, czyli truskawkowa pszenica.


Fest Buba z browaru Szał Piw pojawiła się w sklepach jakiś rok temu i czekała spokojnie na swoją kolej prawie rok. Czemu się doczekała napisałem we wstępie, dlatego teraz konkrety. Quadrupel 25 BLG, 11% alkoholu, warzone z dodatkiem cukru i kolendry.

Rubinowo-herbaciana barwa i niska, szybko redukująca się do pierścienia piana.

Aromat bardzo silnie słodowo-karmelowy z dodatkiem ciemnych i suszonych owoców, winogron, rodzynek z odrobiną czekolady.

W smaku jeszcze więcej słodu! W formie klasycznej, karmelowej, oraz ciemnego pieczywa. Do tego bardzo dużo suszonych owoców, ciemnych owoców (zwłaszcza śliwek), oraz rodzynki, dojrzałe winogrona. W tle nieco mlecznej czekolady, miodu. O dziwo wyczuwalna, acz nie nachalnie jest również kolendra. Goryczka na górnym pułapie średniej intensywności. Alkohol obecny, acz nie przeszkadza. Całość słodka gęsta, wyklejająca.

Kurde! To piwo ma potencjał i uwierzyłem, że w wersji lodowej może być prawdziwą petardą... Tylko cena jest ciężka do przebrnięcia :/ Muszę to przemyśleć...

Ocena ogólna: 9.5/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 6.25/8; Cena/Jakość: 0.75/0.75)

Drugim zaległym piwem jest Grand Champion 2016, ale tutaj zaległość jest niewielka, gdyż piwo miało premierę 6go grudnia. Zwycięzcą Konkursu Piw Domowych został Piotr Machowicz ze swoim Fruit Wheat, czyli piwem pszenicznym z dodatkiem truskawek. Do produkcji piwa w Brackim, czy też Zamkowym Cieszyńskim browarze użyto truskawek liofilizowanych, piwo ma 12,5 BLG i 5,5% alkoholu.

Etykieta jak wszystkie z Cieszyna, co jest minusem - Grand Chempion powinien się wyróżniać! Do tego kapsel masówka, a nie dedykowany. Piwo złote, piana obfita. 

W aromacie bardzo dużo słodu i nieco truskawek liofilizowanych. Każdy kto je jadł odróżni bez problemu od świeżych, ale pomijając to są smaczne. Do tego mam wrażenie lekkiego diacetylu.

Fajna słodowo-truskawkwowa baza, o delikatnej słodyczy i orzeźwiającej (chociaż przy -15 to raczej zbędne) kwaskowatości. W około tej bazy jednak nic nie powstało. Goryczka niska. Pszenica tylko w warstwie słodowej, czyli bez bananów czy goździków od drożdży.

Nie jest to piwo, które zachwyca, nie jest to Grand Chempion, którego będziemy wspominać po latach. Jest to dobre piwo do meczu, czy wakacyjnego posiedzenie w lesie, ale z uwagi na wysoką cenę nie nadaje się do tego.

Ocena ogólna: 8/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.25/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz