sobota, 31 grudnia 2016

KA 20/21: Choinka Zakładowa/Reindeer Fuel

Rok się kończy, trzeba szybko nadgonić zaległości, dlatego dziś dwa piwa! Porter świąteczny z polski i gość z Danii!


Choinka Zakładowa z Browaru Zakładowego to świąteczny porter o ekstrakcie 19% i alkoholu 7,1%. Z dodatków specjalnych kandyzowana skórka pomarańczy, ziarna kakaowca i wanilia.

Etykieta utrzymana w specyficznej estetyce browaru. Barwa czarna, piana niska, szybko redukuje się do dziurawego kożucha.

W zapachu dominują nuty zbożowe, palone, oraz chmielowe. W tle nuty gorzkiej czekolady, kakao.

Zboża, ryż dmuchany, palony słód to zdecydowanie dominujące smaki. Jest wyraźna skórka pomarańczy, kakao, gorzka czekolada, wanilia minimalna i niezbyt szlachetna. Goryczka palona, oraz chmielowa, nieco cierpka i zalegająca, co przy ogólnej słodyczy nie przeszkadza. Po ogrzaniu, gdzieś w tle pojawiają się ciemne owoce.

Brakuje harmonii, brakuje szlachetności, ale na pewno znajdzie swoich zwolenników.

Ocena ogólna: 7.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.5/2.5; Smak: 5/8; Cena/Jakość: 0.25/0.75)

Porter nieco rozczarował, ale kilka dni wcześniej piłem Destruktora. Jest to wyjątkowo udane barley wine, 24 BLG, 9,5% alkoholu, piwo ułożone, bogate w smaku i intensywne. Niestety nie robiłem notatek, ale jeżeli spotkam jeszcze to kupię butelkę do piwnicy :)

Reindeer Fuel z duńskiego Amager to „seasonal barley wine vintage 2016”. 10% alkoholu, chmiele: El Dorado i Lemondrop. Warto przypomnieć, że browar na początku 2017 wypuszcza piwo uwarzone z Pracownią Piwa i może to być hit!

Wizualnie na plus: zabawna etykieta i ładna drobna piana, na minus barwa jasnego błota – ogromne zmętnienie.

W aromacie dużo chmielu, biszkopty, słód, coś w stylu kremu karmelowo-kakaowe, owoce (głównie morele).

Krem śmietankowo-karmelowo-kakaowo-kawowy, słodowa podstawa, taka biszkoptowa, ale też chrupiąca, coś jak nadziewany sękacz. Solidnie słodkie. Dużo swojskich owoców plus morele. Goryczka jest nieco tępa, ziolowo-łodygowa. Problemem jest tutaj trój członowość: słodki krem sobie, owoce sobie, goryczka sobie. Brakuje harmonii, przy czym już jest smaczne, natomiast w grudniu 2017 taka butelka może już być smakową ekstazą.*

Na chwilę obecną Destruktor lepszy!

Ocena ogólna: 8.5/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.75/8*; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

W poprzednich edycjach KA były już ich dwa piwa: Julebryg 2014 i Winter in Bangalore.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz