piątek, 23 grudnia 2016

KA 16/17: Christmas Idjit, Dugges - Root Beer, Cornelius

Piernikowy Cornelius z Żabki i szwedzki Dugges, który gościł już na blogu ze swoimi RISami, będą bohaterami dzisiejszego odcinka.


Żabka kontynuuje współpracę z browarem Cornelius (Sulimar) i wprowadza do oferty kolejne puszkowe piwo sezonowe Root Beer/Hard user Only. Za 2,69 dostajemy 0,33 "piwa ciemnego, korzennego" z dodatkiem cukru i naturalnego aromatu, 15.5 BLG, 6% alkoholu.

Nieco kontrowersji wywołała grafika na puszce. Dla niektórych jest ona inspirowana etykietami Pracowni Piwa, co wydaje mi się bardzo naciągane. Inaczej sprawa ma się z etykietą Jolly Roggera od Kraftwerków. Swoją drogą grafika jest bezsensowna, nie mająca związku z piwem i świętami. Piwo ma ładną rubinową barwę, ale piana szybko znika do zera.

Zapach = grzaniec, czyli pierniki, goździki, słodka skórka pomarańczy, a do tego coca cola w stylu Fortuny, czy Bartka. Wbrew pozorom to przyjemny, acz nieco nienaturalny aromat.

W smaku jest znacznie gorzej. Piwo to słodki ulepek, czuć cukier, czuć syrop/aromat. Podstawa to nie nuty słodowe, a coca cola. Dominują goździki, pomarańcza, cynamon, pierniki, imbir, karmel. O dziwo z tej przesadnej słodyczy wyłania się goryczka, która jest chyba efektem przypraw.

Nie jest to piwo dla maniaków kraftu, no może z wyjątkiem fanatyków Omnipollo :P Jeżeli lubicie stereotypy to typowe piwo kobiece :P Dla reszty to nie będzie trunek o którym można powiedzieć piwo, bo smakuje jak napój. Zabawne jest to, że w tej edycji były dwa piwa gorsze, a przy cenie poniżej 3 złotych to wcale nie jest takie złe, jeżeli potraktujemy to jak drink.

Ocena ogólna: 7.25/12
(Wygląd: 0.25/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 4.5/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Christmas Idjit! to świąteczna wersja flagowego imperialnego stoutu Dugges o nazwie Idjit. Podstawę piłem i zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, a co za tym idzie dziś oczekiwania mam duże. Edycja bożonarodzeniowa to 9,5% alkoholu, piwo z rocznika 2015.

Piwo czarne z rubinowymi refleksami, piana niska, nie pozostaje z niej wiele. 

W aromacie silne palone słody i gorzka czekolada, delikatne ciemne owoce, kawa i leciutki chmiel. Jak na "imperial stout" nieco ubogo, a jak na piwo świąteczne to całkowity brak przypraw rozczarowuje. Mimo tych mankamentów pachnie przyjemnie.

Smak jest znacznie ciekawszy! Sporo słodkich nut mlecznej czekolady, rodzynek, śliwek. Słodycz kontruje wysoka paloność, gorzka kawa i czekolada, a całość uzupełnia lekko żywiczna, średnio intensywna goryczka. Ciemne owoce i ogólna słodycz są bardzo przyjemne i dobrze dobrane proporcjonalnie.

Piwo smakuje bardzo dobrze, nieco inaczej niż wersja podstawowa, ale nie jest to świąteczny Russian Imperial Stout. Spodziewałem się przypraw i oczekiwałem gwiazdki, a dostałem "tylko" bardzo dobry trunek. 

Ocena ogólna: 9.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 6.5/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz