środa, 22 czerwca 2016

EURO i historyczny awans


Dokonało się! Oficjalnie, historycznie i radośnie! Reprezentacja Polski pokonała rywala nielubianego, chamskiego, a wręcz żałosnego (patrz flaga UPA na meczu) i awansowała do 1/8 finału Euro 2016! Tam naszym rywalem będzie Szwajcaria, która w nieludzkich męczarniach, szczęśliwie pokonała grającą w 10 Albanię i szczęśliwie zremisowała z gospodarzami i Rumunami. Jest to przeciwnik absolutnie w naszym zasięgu i wierzę w awans do kolejnej rundy. Jeżeli do niego dojdzie to, może być jeszcze ciekawiej niż myślałem! Hiszpania sensacyjnie, acz w meczu „na luzie” przegrała z silnymi Chorwatami 2:1 i to oni, a nie Mistrzowie Europy najpewniej będą w 1/4. Z innych mniejszych radości piłkarskich, wczoraj Walia po bardzo sympatycznym meczu odesłała do domu Rosjan aplikując im 3 gole.

Taki radosny dzień trzeba było zakończyć czymś smacznym. Zapowiadałem przed mistrzostwami czyszczenie zapasów więc wgłębiłem się w mój piwny dołek i znalazłem RISa o którym totalnie zapomniałem.

Agamemnon to imperialny stout z dodatkiem syropu klonowego leżakowany w beczce po bourbonie. Autorami jest szwedzkie Omnipollo, browar z wspaniałymi pomysłami i dużo gorszym wykonaniem, co zaowocowało moją rezygnacją z kupowania od nich kolejnych piw. Jak wspomniałem browar pochodzi ze Szwecji, ale piwo uwarzono w USA, a dokładniej w Westminster w stanie Maryland w browarze-pubie Dog Brewing. Trunek to, aż 13,2% alkoholu.

Jak często w przypadku tego browaru malowana butelka prezentuje się wybornie. Piwo też wygląda właściwie -€“ czarna barwa i bardzo ciemna piana, która mogłaby być nieco trwalsza, ale nie będę marudził.

Pachnie bardzo przyjemnie: palony słód, cukierki krówki, delikatna wanilia, kokos, herbatniki w gorzkiej czekoladzie. W tle syrop klonowy i bourbon. Zapachem pokonuje KBSa, do którego porównania z uwagi na ostatnią degustację są nieuniknione.

W smaku zaskakująco wytrawne, kwaskowaty palony słód, ocierający się o popiół, kawa, nieco cierpka dębina dominują nad słodyczą. Po słodszej stronie jest szlachetna nuta czekolady, ziaren kakaowca, silne orzechy, rodzynki, ciemne owoce, zwłaszcza wiśnie, syrop klonowy, krówki. Nuty beczki to silny bourbon, słabsza wanilia i jeszcze delikatniejszy kokos, są one niczym w stosunku do wspomnianej, ściągającej dębiny. Goryczka niska, palona. Alkohol wyraźny, rozgrzewający, szlachetny, ale nieco za mocny.

Tak potężny imperial stout powinien być zdecydowanie pełniejszy, słodszy, wyklejający, a ten jest nieco rzadki, aby nie napisać wodnisty, jak na 28, może więcej BLG… Nie pamiętałem, że go miałem więc tym bardziej nie pamiętam ceny, ale specjalnie tani nie był. To piwo bardzo dobre, z aspiracjami i możliwościami, warte degustacji i świętowania awansu, ale jest nieco gorsze od KBS, a tym bardziej Yeti, czy Paradox, chociaż wielbiciele RISów wytrawnych mogą mieć inne zdanie.

Ocena ogólna: 10.5/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 2.5/2.5; Smak: 6.75/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Tego dnia degustowałem jeszcze peated american pale ale z browarów Widawa i Kopyra o słodkiej nazwie Kuna. Piwo jest dokładnie tym co sugeruje określenie stylu z naciskiem na torfowość co mnie bardzo pasuje i jestem zdecydowanie na tak!  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz