sobota, 9 stycznia 2016

Kalendarz Adwentowy 17: Krasnale z bram

Jedziemy dalej z tym koksem, a raczej świątecznym opilstwem ;) Kolejna pozycja to nic innego jak piwny odpowiednik kompotu z suszu, co chyba samo w sobie jest dostateczną rekomendacja?


Krasnale i inne skrzaty zamiast sikać do mleka warzą piwo? Ba! Żeby tylko! Nie tylko warzą, ale i wrzucają do niego co popadnie! Suszone gruszki, śliwki, jabłka, cynamon, goździki i skórka pomarańczy!


Krasnale z bram, Piwoteka, 12 BLG, 5% alk., 20 IBU
Barwa miedziana/czerwona bliska klarowności. Piana średnio obfita, trwała, o kremowej barwie, drobna, bardzo ładnie oblepia szkło.

W zapachu sporo słodu z lekkim karmelem i kakao, a obok dużo suszonych i wędzonych owoców. Bardzo przyjemny aromat kojarzący się z kompotem z suszu.

W smaku również silnie słodowe z wyraźnym popiołem, karmelem i kakao. Do tego masa suszonych i wędzonych owoców (śliwki wędzone i marmolada, morele, gruszki, jabłka i inne) co nie tylko kojarzy się z kompotem z suszu, ale smakuje jak on. Gładkie kremowe, ale i nieco ostre od popiołu. Goryczka niska.Jak na tak niski ekstrakt jest pełne.

Pyszne, bardzo świąteczne piwo z dominującą i wspaniałą rolą wędzonej/suszonej świątecznej śliwki! Obok Bożonarodzeniowego najlepsze z tegorocznych świątecznych premier. Kolejny raz w tym roku Piwoteka pokazała klasę!

Ocena ogólna: 9.75/12
(Wygląd: 0.75/0.75 Zapach: 2/2.5 Smak: 6.25/8 Cena/Jakość: 0.75/0.75)

W ramach obiecanego nadrabiana zaległości i wietrzenia zapasów dotarłem do polecanego przez kilku znajomych:

Apartment, Raduga, 15,5 BLG, 6% alk., 75 IBU, butelka 0,5l

Six Flakes American IPA, czyli AIPA z sześcioma rodzajami płatków w zasypie. Mamy tutaj: pszeniczne, owsiane, żytnie, ryżowe, gryczane i jaglane. Filtracja musiała być ciekawa...

Barwa złota, piana średnio obfita o nieco za niskiej trwałości.

Pachnie wyjątkowo amerykańsko, w sensie poziomu IPA z USA. Bardzo przyjemna, słodowo-ciasteczkowa podstawa, przechodząca w słodki, chmielowy likier. Dużo cytrusów, lekkie igły i miód wielokwiatowy. Charakterystyczna dla chmielu Mosaic nuta mango.

Smak podobny. Solidna słodowa podstawa z lekkim chlebkiem, w której czuć wpływ płatków zarówno w smaku jak i w konsystencji, gładkości piwa. Chmieli jest sporo: cytrusy z grejpfrutem i pomarańczą,kwiatów, mango, igły i żywica. Jedynym minusem jest delikatna nuta kojarząca się z syropem na kaszel. Goryczka wydaje się nieco mniejsza niż deklarowana. Leciutko, ale przyjemnie, miodowo utlenione. Słodka, acz nie karmelowa strona IPA.

Bardzo dobre, zwłaszcza jak na krajowe standardy. Dodać tak 4-5 BLG i były świetny imperial w stylu chmielowego likieru!

Ocena ogólna: 9.75/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2.5/2.5; Smak: 6/8; Cena/Jakość: 0.75/0.75)



Na zakończenie refleksja z dzisiejszego dnia: Morelove z Pracowni Piwa to jedno z najsłabszych piw ich autorstwa. Lekka pszenica jest ok, zwłaszcza late, ale mamy zimę, a ta ociera się wręcz o wodnistość. Chmiele w smaku wyraźne, jak na styl spora goryczka, ale morele są słabo wyczuwalne. OK są obecne, ale w tle za słodami i chmielem. To nie jest złe piwo, jest nudne i wodniste, postrzegałbym je lepiej, gdyby za oknem było +25...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz