niedziela, 23 sierpnia 2015

Szable i kawowy RIS!

Nieczęsto los zsyła mi bonusowy wolny wieczór, ale gdy to nastąpi tym bardziej trzeba takie chwile celebrować. W lodówce zawsze czeka jakieś specjalne piwo, a dziś dołączy do niego mój najnowszy zakup książkowy, piękny album/katalog "Polskie szable i pałasze XX w. ze zbiorów Pawła Komorowskiego".


Shattered Dream to setna warka angielskiego Siren. "Śniadaniowy" Imperialny Stout z dodatkiem laski wanilii, ziaren kakaowca, kawy i laktozy! 9,8% alkoholu, RIS dwa miesiące po terminie ważności.

Barwa czarna z wyraźnymi rubinowymi przebłyskami. Piana niska, drobna, ale nieco za szybko kończy żywot. 

W aromacie dominuje kawa ze sporą dawką palonego słodu. Jak łatwo zgadnąć wnosi to nieco kwaskowatości. Są również ziarna kakaowca, gorzka czekolada i ciemne owoce, głównie w postaci śliwki.

W smaku od razu zaskakuje ogromna, laktozowa kremowość z charakterystyczną, bardzo słodką gładkością, kojarzącą się z mlekiem w tubie. Niewątpliwie kontrastuje to z potężną ilością kawy ze sporą nutą kwaskowatą. Jest paloność, są ziarna kakaowca przechodzące w gorzką czekoladę. Jest nawet wanilia, ale kolejny raz mogę się przekonać, że waniliny z laski dają dużo gorszy efekt niż z dębowej beczki.  Sporo ciemnych owoców, zwłaszcza śliwek, ale doszukałem się również rodzynek. Goryczka niska. Słodkie z kwaskowatym posmakiem.

Dla wielbicieli piw kawowych "musisz wypić", pozostali poczują pewien niedosyt. Brakuje nieco głębi, mozaiki smaków, czyli idealnej, bogatej kompozycji. Kawa zdominowała środowisko. RIS bez historii, acz nadal bardzo smaczny, gdyż pamiętać należy, że nawet słabsze piwo w tym stylu zazwyczaj jest lepsze od innych, co obrazuje wysoka ocena ogólna.

Ocena ogólna: 9.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2/2.5 Smak: 6.25/8 Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz