piątek, 22 maja 2015

Fabryka Piwa

Zaryzykuję twierdzenie, że Fabryka Piwa to nie do końca trafna nazwa dla browaru z pod znaku piwnej rewolucji. Fabryka mimo wszystko kojarzy się z wielkim zakładem idącym w masową produkcję (czytaj koncerny), a nie w rzemiosło. Nie czepiając się (póki co) więcej i startuję z testowaniem piwa. Na początek trzy fabryczne produkty, czyli IPA, amerykańska pszenica i FES.


Swoje wyroby obecnie warzą w małym browarze Marysia w Szczyrzycach, a w przyszłości w dużo większym, acz jeszcze nie ukończonym. Wszystkie piwa degustowałem w wersji lanej, ale muszę pochwalić browar za bardzo ładne etykiety i sporą dawkę informacji.

Summer Memories (alk. 5,2%,12 BLG, 28 IBU)
to piwo pszeniczne, chmielone amerykańskimi chmielami. Słoneczna, mętna barwa zachęca do degustacji, ale pianie brakuje nieco obfitości i trwałości. W aromacie czuć słód, multiwitaminę, nieco brzoskwini, cytrusy. Przez chwilę miałem odczucie lekkiej siarki. W smaku bardzo podobnie, aczkolwiek cytrusy są mocniejsze (zwłaszcza grejpfrut), ujawnia się banan. Jest delikatne, słodkie ciałko i kwaskowate nuty orzeźwiające. Pijalne, lekkie, acz nie wodniste. Goryczka o średniej intensywności z lekko trawiastym, iglastym finiszem.  8.75/12


Hoppy Hour (alk. 5,7%, 14 BLG, 60 IBU)
Jak łatwo zgadnąć AIPA. W barwie lekko mętny bursztyn, piana niska, a w zasadzie kożuch. Aromat zdominowany przez słód i karmel, nieco landrynkowych owoców i lekkie zioła. Jest też coś niepokojące. W smaku ponownie owoce jak w landrynkach, lekkie cytrusy, miód wielokwiatowy, słód z karmelem. Słodkie, ale z lekką kwaskowatością. Goryczka o sporej mocy, ale nieprzyjemnym charakterze. Trawiasta, gryząca, nieco drażni. Nic nie wnosi, ale pić się da. 7/12

Deep Space (alk. 6,5%, 16 BLG, 50 IBU)
Foreign Extra Stout o czarnej barwie przyozdobionej beżową, trwałą pianą. Intensywny, słodki aromat czekolady, wiśni, ciemnych owoców i palonego słodu. W smaku intensywna i szlachetna czekolada, palony słód, śliwki, wiśnie w czekoladzie, rodzynki w formie kojarzącej się z czekoladkami Malaga. Słodkie, delikatne, ale nie ulepkowate. Goryczka niska. Bardzo, bardzo dobre piwo, a jego jedyny mankament to za małe ciało. Zmieńcie 16 na 18% ekstraktu i będzie optymalnie. 9.75/12 Zdecydowanie najlepsze z tej trójki!

Obecnie piwa dostępne są już w butelkach, a do oferty doszedł koźlak, którego nie spotkałem. Nie jest to debiut z wielkim przytupem, ale stout zrobił spore wrażenie, a pszenica po drobnych modyfikacjach również może cieszyć przełyki wybrednych piwoszy. Tylko AIPA odstaje i wpisuje się w krajową przeciętność. Obiecujący start.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz