środa, 17 grudnia 2014

Kalendarz adwentowy 12: Saint No More Hoppy Dark Ale - AleBrowar/Veholt

Zeszłoroczna edycja Saint No More była jednym z większych rozczarowań. Jednak byłem w mniejszości, ludzie chcieli kolejnej IPA, a nie solidnego X-mas (wersja 2012). W tym roku do sprzedaży trafiły dwie wersje piwa: reaktywowana 2013 i całkiem nowe 2014, uwarzone we współpracy z  Janem Halvorem. Byłem przekonany, że jego osoba na blogu się już pojawiła przy okazji innego piwa, ale szukam, szukam i nie ma... Kwestia zostanie wyjaśniona, a odpowiedni wpis się pojawi :)

Saint No More Hoppy Dark Ale, Polska/Norwegia, AleBrowar/Veholt, butelka 0,5l - 8,5 zł

6,5% alkoholu, 16% ekstraktu, 75 IBU. Chmiele: Chinook, Simcoe. 

Etykieta zmieniona, ale bardzo ładna, chociaż stara była zdecydowanie lepsza, ale słusznie została zmieniona. Piwo ma brązowo-czarną barwę. Piana obfita, beżowa, drobna. Niestety trwały tylko cienki kożuch. Wygląd 0.5/0.75

Zapach: ciemne i czerwone owoce, kwaskowate cytrusy, ananas w zalewie. Na upartego można się doszukać nieco igieł sosny. 1.5/2.5

Smak: to ponownie owoce, kwaskowate cytrusy, dochodzi lekka czekolada, solidna żywica, igły sosny i nieco nut zbożowych, prażonych. Chmielowa goryczka na górnym pułapie średniej intensywności. Piwo jest słodko-kwaskowate, gładkie. W składzie nie wymieniono, ale ja tu czuję cukier kandyzowany. 6/8

Cena/Jakość: przy ten cenie, głupio by było nie spróbować bo piwo dobre, a i cena przystępna. 0.75/0.75

"Smuci szczególnie ten brak oryginalności, jeżeli nie chcieli warzyć klasycznego christmas ale to można było coś pokombinować, wymyślić coś nowego, ale w klimacie, a nie iść na skróty i wypuszczać kolejne IPA, bo się sprzeda i tak. Dodatkowy niesmak wzbudza użycie etykiety i nazwy które kojarzą się jednoznacznie z innym piwem i stylem" - tak pisałem rok temu i pijąc to piwo czuję się usatysfakcjonowany. Nie to żebym sobie wmawiał, że Panowie to przeczytali i wzięli sobie do serca, ale tym piwem obalili zeszłoroczne zarzuty - jest chmielowo, żywicznie, ale i nowatorsko - pokombinowali i są pozytywne efekty, przy jednoczesnym zachowaniu idei chmielowych świąt. Również etykieta jest zmieniona i o pomyłce być mowy nie może. Brawo! Jak się chce to się da :)

Ocena ogólna: 8.75/12

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz