czwartek, 10 kwietnia 2014

German IPA Camba - Das IPA Pinta


Pinta mówi "sprawdzamy niemieckich chmielarzy" ja mówię sprawdzam podwójnie! Niemieckich chmielarzy, oraz polskich i niemieckich piwowarów! Dziś degustacja dwóch IPA na niemieckich chmielach - jedna z Pinty, druga z bawarskiej Camby.

Na pierwszy ogień idzie Pinta - Das IPA - chmiele to Polaris, Hallertau,  T'n'T, Fantasia i Mandarina Bavaria. 13,1% ekstraktu, 5% alkoholu i 52 IBU. Etykieta dla mnie dziwna i niezbyt atrakcyjna, ale mój kolega z pracy ją rozszyfrował - to nawiązanie do dresów w podobnej tonacji, które lata temu "sprowadzano" z a zachodniej granicy ;)

Barwa: przy ostrożnym nalewaniu klarowne złoto, ale na dnie butelki pozostało nieco piwa z osadem.

Piana: biała, niska, drobnoziarnista, dosyć trwały, ale cienki kożuch. 0.25/0.5

Zapach: silnie słodowy, z wyraistą nutą białych owoców, które nadają mu winny aromat. Nie jest źle, ale nie ma też zachwytu. 0.5/1

Smak: wyraźna nuta słodowa, bardzo dużo białych owoców z winną nutą, ziołowe muśnięcie, odrobina skoszonej trawy. Na finiszu nieco białej skórki z cytrusów. Goryczka krótka, na dolnym pułapie wysokiej intensywności, sprawia wrażenie większej niż deklarowana. Całość dosyć wytrawna, lekko orzeźwiająca ze sporym wysyceniem.5/8

Cena/Jakość: piwo znacznie się różni od IPA, które są ogólnie dostępne na rynku i za to plus. Cena również w normie.0.5/0.5

Ocena ogólna: 6.25/10


Co na to Niemcy? Camba (Bavaria) * oferuje nam German IPA na niemieckich chmielach, których niestety nie wymieniono na etykiecie. Za to mamy na niej jakiegoś pruskiego generała z okresu I Wojny Światowej, oraz alkohol 6,5% i ekstrakt 15,5%. 

Barwa: opalizujący pomarańcz.

Piana: niska, drobnoziarnista, szybko redukuje się do trwałego, ale cienkiego kożucha.  0.25/0.5

Zapach: kwiatowy z wyraźnym podbiałem, (a może mleczem?) leciutkim cytrusem, dojrzałym winogronem i powiewem owoców egzotycznych (ananas). Przyjemny i intrygujący, gdyż nie do końca go chyba dobrze rozgryzłem. 0.75/1 

Smak: bardo podobny do zapachu, pierwsze skrzypce gra nuta mleczo-podbiału z charakterystycznym gorzkim posmakiem, dochodzi nuta herbaciana, nieco lekko przejrzałych owoców, kwiaty. W tle nieco cytrusów, multiwitaminy. Goryczka jest długa, ale umieścił bym ją na średnim pułapie intensywności. German IPA ma w sobie coś dziwnego, intrygującego i nie dla wszystkich smacznego. Jak zapewne już wiecie ja dziwne smaki lubię i jestem zadowolony. 6/8

Cena/Jakość: ciężko porównywać - w smaku wygrywa Camba, w cenie Pinta przy czym ja z zakupu jestem zadowolony. 0.25/0.5

Ocena ogólna: 7.25/10

Co wyłania się z tego obrazu? Wniosek łatwy do wyciągnięcia - chmiele niemieckie mają sporo ciekawych właściwości do "wyciągnięcia" i są to cechy zdecydowanie różne od tych rodem z USA. Niech niemieccy chmielarze pracują nadal nad swoimi odmianami, bo efekty są ciekawe i warte wypróbowania. Myślę iż warto będzie te odmiany łączyć z odmianami z innych krajów, a niekoniecznie trzymać się GIPA. Co do pracy piwowarów to Pinta uwarzyła piwo przystępniejsze w odbiorze i dobrze wpisujące się w rynkową lukę, natomiast Niemcy serwują nam trunek ekscentryczny, który mnie smakuje, ale znajdzie też oponentów.

* pierwotna wersja browaru ostała skrócona do Camby. Wyłączność na sprzedaż tych piw w Polsce ma katowicki Browariat. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz