niedziela, 1 grudnia 2013

Kalendarz adwentowy 1: Wild Winter Ale - Mikkeller

Wreszcie! Zaczyna się grudzień i adwent, a co za tym idzie rozpoczynam degustację mojego kalendarza!!  Idea jest taka aby wypić 24 (codziennie jedno) szeroko rozumiane piwa świąteczne, zimowe. Niestety na chwilę obecną nie udało mi się zgromadzić wymaganej ilości, ale liczę, że uda mi się spotkać jeszcze kilka i dobiję do 24. Na chwilę obecną losuje piwo z posiadanych, a są tam zarówno takie perełki jak Mikkeller, ToOl, Anchor czy BrewDog jak i marki z nieco innej półki - Okocim, Harnaś:) Dodałem również specjalną ocenę - poziom świąteczności piwa. Tak więc  zaczynamy świąteczne odliczanie, a pierwszy los jest obiecujacy!


Wild Winter Ale, Dania, Mikkeller, butelka 0,33l 
 
Zimowe ale na drożdżach brettano-myces to efekt współpracy Mikkeller'a z Bedow, które nie jest browarem, a studiem projektanckim, graficznym czy designerskim ze Szwecji. Byli oni odpowiedzialni za wykonanie bardzo ładnej termo aktywnej etykiety. Widoczne na zdjęciu drzewo wraz ze zmiana temperatury i ilości cieczy zrzuca liście na zimę, aby ostatecznie zostać bez nic - świetny pomysł! Piwa uwarzono 3,5 tysiąca butelek z innych informacji podano zawartość alkoholu - 6%.

Barwa: opalizujący pomarańcz.


Piana: o różnej ziarnistości, przez co brzydka i zwiewna, delikatnie znaczy szkło, utrzymuje się dziurawy kożuch. 0.25/0.5



Zapach: duszone jabłka z rodzynkami i cynamonem, a do tego odrobina nut belgijskich kwaśno stajennych. 1/1



Smak: wyraźne jabłka cynamon (w dużej ilości nadający wręcz nieco gorzkości), słabsze rodzynki, odrobina miodu, grejpfruta, do tego nieco dzikich nut belgijskich które czynią piwo bardzo kwaśnym, orzeźwiającym i wytrawnym.  Klasyczna goryczka jest niska, ale pojawia się gorzki posmak. 6.5/8



Stosunek ceny do jakości: piwo bardzo dobre, zdecydowanie przypadło mi do gustu i gdyby nie cena na pewno bym do niego wrócił.. 0.25/0.5


Uwagi: bardzo wysokie wysycenie

Ocena ogólna: 8/10

Poziom świąteczności (1-5):  +2  duszone jabłka, rodzynki, cynamon faktycznie kojarzą się z chłodem i zimą, ale kwaśne orzeźwienie już zdecydowanie nie.

2 komentarze:

  1. Boże, dla samej butelki bym kupiła *-*
    A właśnie, chyba nigdzie nie uwzględniłeś ceny - po ile jest? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tanie nie jest, od 13 do 15 zł w zależności od sklepu.

    OdpowiedzUsuń