poniedziałek, 11 listopada 2013

Westvleteren 12 - za Marszałka i Ojczyznę!

  Mimo iż miałem ochotę wypić to piwo już wcześniej to czekałem na odpowiednie święto.  Niewątpliwe takim jest 11ty listopada, dlatego "najlepszym piwem świata" wznoszę toast za Marszałka bez którego by Polski nie było i który by nie dopuścił, aby była taka jak teraz, za powstańców, żołnierzy wielu frontów i wojen, za bezimiennych bohaterów, których działania i poświęcenie doprowadziły do odrodzenia Ojczyzny. Za Polskę, aby była silna, niezależna i dumna, aby była prawdziwą matką dla obywateli, którzy noszą ja w sercach!

 
Westvleteren 12, Belgia, Trappist Westvleteren, butelka 0,33l

Najsłynniejszy browar Trapistów, piwo legenda wielokrotnie ogłaszane najlepszym piwem świata min. wg Ratebeer. To biały kruk wśród piw, jego zdobycie to prawdziwe wyzwanie, gdyż piwo jest warzone i sprzedawane w niewielkich ilościach jedynie w klasztorze. Kupujący musi się umówić na wcześniejszą wizytę co już nie jest łatwe, następnie mnisi wyznaczają mu termin (data i godzina) w jakim ma odebrać piwo, a przy zakupie podpisuje się dokument iż piwo będzie degustowane na własny użytek i nie można go odsprzedawać. Oczywiście są osoby, którym udaje się obejść zasady i od czasu do czasu piwo pojawi się na "czarnym rynku". Zdarzyło się również, że zbierając środki na remont klasztoru mnisi wypościli partię piwa na rynek (ta wersja miała etykietę).

Butelka bez etykiety, jedynie z wypustką z napisem Trappist. Sygnowany kapsel na którym podano zawartość alkoholu – 10,2%, oraz datę przydatności – 21.02.16 r. Piwo w stylu quadrupel jest najmocniejszym z warzonych w zakonie, a do tej pory na blogu przedstawiłem dwa takie trunki: Monk's Brew i Rochefort 10.

Barwa:
mętny, bardzo ciemny brąz.

Piana: tworzy się dość obfita, o bardzo zróżnicowanej ziarnistości. Utrzymuje się trwała, gruba poducha. Super trwałość, brzydki wygląd. 0.25/0.5
Zapach: intensywne nuty winne, owocowe. 0.5/1

Smak: nuty winne, owocowe, czekolada, nieco nut rumowych, brązowy cukier. Smak tworzy złożony bukiet, a nie czynniki pierwsze, co znamionuje piwa z najwyższej półki. Nie ma dzikich drożdży, derki itp., ale czuć charakterystyczny belgijski posmak. Goryczka nie jest duża, ale ładnie zarysowuje swoja obecność, współgra z lekką słodyczą i kwaskowatością. Alkohol jest dobrze przykryty, daje bardzo szlachetny posmak. 7.25/8

Stosunek ceny do jakości: zakup w klasztorze po standardowej cenie na pewno się opłaca, ale kupowanie za dużo większe pieniądze pozbawione jest sensu, gdyż w takich cenach są piwa lepsze. 0/0.5

Uwagi: silnie rozgrzewa, dosłownie czuć jak fala ciepła przemieszcza się w przełyku. Jak na ten woltaż bardzo pijalne.

Ocena: 8/10

Powiem wprost – liczyłem na więcej! Na pewno jest to najlepszy quadrupel jaki piłem, ale zdecydowanie nie najlepsze piwo. Pije się je z ogromnym smakiem i przyjemnością, jest świetnie zbalansowane, piwo z najwyższej półki, ale nie najlepsze na świecie. Legenda i trudności ze zdobyciem robią swoje i jak często bywa w takich przypadkach mamy delikatny przerost formy nad treścią.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz