sobota, 23 listopada 2013

Kolaboranci z Redenu (Jednak nie - aktualizacja)

Milk Stout, Minibrowar Reden, Milk Stout, butelka, 7,95 zł

W okolicach przełomu października i listopada w chorzowskim minibrowarze Reden (nasze wrażenia) został uwarzony milk stout. W kolaboracji brał udział rzeczony wcześniej Minibrowar Reden oraz utytułowany piwowar domowy Jacek Stachowski, czyli Stasiek z μBrowar Staśka. Jest to jedno z dwóch piw jakie mieli sposobność uwarzyć w tej kolaboracji. Tym drugim jest schwarzbier. Jego recenzja znajdzie się również na blogu.


Z powyższego tekstu zgadza się tylko schwarzbier i Minibrowar Reden. Jeden z naszych czytelkików zwrócił mi uwagę na błąd w tym tekście. Receptura jest autorstwa tylko i wyłącznie Łukasza Łazinki, piwowara Minibrowaru Reden. Szukając materiałów do tego wpisu zasugerowałem się jedną z galerii zalezionych na stronie piwo.org. Przepraszam za wprowadzenie w błąd Czytelników, a Łukasza Łazinkę za nieprawdziwą informację. Łukasz.

Jeszcze tylko minutka o tym czym powinien charakteryzować się milk stout i gnamy do degustacji.

Otóż milk stout, jak sama nazwa wskazuje, powinien charakteryzować się pewną mleczną słodyczą. Dlaczegóż? Poniewóż jednym ze składników użytych do jego warzenia jest laktoza, czyli cukier mleczny. Jego charakterystyczną cechą jest to, iż jest odporny na działanie drożdży, co przejawia się niemożnością przefermentowania go do alkoholu i CO2 przez rzeczone. Pozostałe parametry są takie same jak dla zwykłego stouta.

Szklanka w dłoń:)

Barwa: Raczej ciemnobrązowa niż czarna. W tym szkle oczywiście nieprzejrzysta

Piana: Beżowo-brązowa, obfita i bardzo drobna. Niestety szybko opada do delikatnej warstewki 0,25/0,5

Zapach: Typowy dla takiego stylu: lekka czekolada, trochę kawy, paloności oraz odrobina słodyczy. Bardzo ładnie 1,0/1,0

Smak: Tu niestety następuje lekkie rozczarowanie. Za mało mlecznej słodyczy. Bardziej podchodzi pod kawowy stout. Nie jest jednak źle. Lekko palone, troszkę kawowego kwasku, goryczka raczej średnia. Duży plus za aksamitność w ustach. Treściwość powyżej średniej. 6,0/8,0

Stosunek ceny do jakości: Nie jest to najlepszy przedstawiciel stylu milk stout. Bardziej przywodzi na myśl coffee stout. Ogólnie nie jest to złe piwo, mogę go Wam polecić (jeśli jeszcze jest w Browarze lub w sklepach). 0,25/0,5

Macie jakieś doświadczenia z piwami typu milk(sweet) stout?

Ocena: 8,0/10,0

ALEKSANDER:

Nie mogę się powstrzymać i muszę dorzucić swój kamyczek ;) 14,% ekstraktu i 5,1% alkoholu w wersji butelkowej śliczna etykieta. Piwo degustowałem zarówno w wersji lanej w browarze jak i w wersji butelkowej.U mnie piana była bardzo trwała (0.5) w aromacie dominuje kawa, a do niej nieco nut palonych, owocowych - niestety bardzo słabo wyczuwalny, acz przyjemny (0.5). W smaku bardzo delikatne, aksamitne z wyraźnie wyczuwalną i przyjemną nutą laktozy, wnosi satysfakcjonującą słodycz. Do tego kawa, czekolada, owoce, palony słód - dobrze ułożone. Goryczka o palonym charakterze przyjemnie podkreśla smak. 6.5. Co do ceny piwo drogie zwłaszcza zaskakuje to  iż w browarze lane jest droższe niż w sklepie w butelce! Smak wart spróbowania, ale minus za windowanie cen na miejscu 0.25. Ocena ogólna: 7.75/10

ps. kusisz los chłopaku dając taki tytuł :> nie wiesz, że kolaboranci są tylko jedni :]?;)!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz