czwartek, 12 września 2013

Nomad Easy Rider z AK-47

Będzie piwo Easy Rider dlatego nie mogę sobie odmówić i na początek nie zaproponować wam utworu o tym samym tytule w wykonaniu jednej z moich ulubionych polskich grup rockowych – zespołu Hetman!

Latający browar Nomad to razem z Matuską zdecydowany lider czeskiej piwnej rewolucji, czy może bardziej małego powstania. Jest to browar kontraktowy przemieszczający się niczym tytularni nomadzi do krajowych browarach (w planach również zagraniczne) w celu warzenia w nich piwa. Piwowarem jest Honza Kocka, twórca sukcesów innego czeskiego rewolucjonisty Kocoura. Do tej pory na blogu znajdują się opisy 2 piw od koczowników: Pelikan i Black Howk (zamieszczona recenzja autorstwa Łukasza – osobiście piłem piwo w wersji lanej i zrobiło na mnie świetne wrażenie). Poniżej recenzja dwóch ale chmielonych czeskimi (AK) i amerykańskimi chmielami (Easy)

AK-47, Czechy, Nomad, butelka 0,5l - 10 zł

Cesky Ale warzone z dodatkiem chmieli: Agnus, Kazbek. 11% ekstraktu, 4,5% alkoholu i 47 IBU.

Barwa: złota ze sporym zmętnieniem.

Piana: bardzo obfita, o średniej ziarnistości, dziurawi się. 0.5/0.5

Zapach: cytrusowy (grejpfrut, lekka cytryna), owoce (agrest, truskawka). Intensywny. 1/1

Smak: owocowo-cytrusowy miszmasz zbliżony do walorów zapachu, czyli min. grejpfrut, lekka cytryna, mandarynka, agrest. Nieco słodowej słodyczy. Piwo lekko kwaskowaty, orzeźwiający. Goryczka chmielowa o średniej intensywności. Po ogrzaniu się pojawiają się lekkie nuty żywiczne. 6.5/8

Stosunek ceny do jakości: piwo z najwyższej półki, cena mogłaby być jednak nieco niższa. 0.25/0.5
Ocena: 8.25/10

Lekki, bardzo smaczny ale, wręcz idealny na lato. Warto zwrócić uwagę na wspaniałe właściwości użytych chmieli, które dają efekty porównywalne z amerykańskimi. 
 
Mała aktualizacja by ŁB.

 AK-47 został stworzony aby strzelać w każdej sytuacji. Ten wystrzelił na półce kilka godzin po przyniesieniu do domu. A wcześniej stał normalnie na półce w sklepie. Aż dziw, że nie wybuchł tam...



Easy Rider, Czechy, Nomad, butelka 0,5l - 10,80 zł

Jest to moje drugie spotkanie z tym american pale ale (pierwsze miało miejsce na festiwalu), pierwsze wypadło wręcz rewelacyjnie dlatego nie mogłem sobie odmówić zakupu wersji butelkowej. Piwo chmielone amerykańskimi odmianami: Chinook, Cascade i Willamette. Parametry: 4,8% alkoholu i 12% ekstraktu. Jedyne obawy jakie mam to stan piwa – termin ważności upływa za 7 dni.

Barwa: ciemnozłota, delikatnie zamglona.

Piana: obfita, drobnoziarnista, o kremowej barwie. Sztywna i trwała, pięknie krążkuje. 0.5/0.5

Zapach: cytrusy, owoce, nieco nut iglastych 0.75/1

Smak: dominują cytrusy z silną pomarańczą (człowiek wręcz czuje jakby rozgryzał jej cząstkę). Do tego nieco cytryny i kwaskowatości cytrusowej, gdzieś w tle nieco innych nut owocowych, iglastych. Wyraźna i bardzo przyjemna słodowa podstawa. Goryczka delikatna, at wyraźna chmielowa idealnie komponuje się z całością. Całość słodko kwaśna, a najwspanialsza jest pomarańcza! 7/8

Stosunek ceny do jakości: za tak dobre piwo śmiało można zapłacić wymieniona wyżej kwotę.. 0.5/0.5

Uwagi: bardzo lekkie pijalne piwo na gorące dni.

Ocena: 8.75/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz