sobota, 31 sierpnia 2013

Nitro - mleczny stout z dopalaczem, oraz plany na najbliższy miesiąc

Nitro, USA, Left Hand, butelka 0,355l – 12,50 zł

Gdy zobaczyłem to piwo na sklepowej półce bardzo się ucieszyłem, gdyż uwielbiam mleczne stouty. Jednocześnie pojawiły się jednak wątpliwości czy nie jest to czasem klasyczny Milk Stout z LeftHand, który już opisywałem na blogu ze zmieniona nazwą i etykietą. Piwo jednak kupiłem, a dopiero później zgłębiłem temat. Jest to klasycznym Milk butelkowany wraz z azotem dzięki nowatorskiej technologii. Azot ma dawać efekt porównywalny do pompy czy widgeta z Guinnessa. Dane jak w wersji klasycznej.

Barwa: czarna, pod ostre światło minimalne rubinowe refleksy.

Piana: maksymalne drobne pęcherzyki, kremowa konsystencja i jasno bezowa barwa. Bardzo ładna, lana zgodnie z instrukcją – całość prosto do szkła, a nie po ściankach. Azot zadziałał i piana nalała się idealnej wielkości. Nie wygląda to jednak tak spektakularnie jak w Guinnessie z „kulką”. 0.5/0.5

Zapach: palony słód, biała kawa, odrobina owoców. Całość przyjemna, ale mało intensywna. 0.5/1

Smak: kawa ze śmietanką, nieco palonego słodu, mleczna czekolada, odrobina nut owocowych z lekka słodyczą. Goryczka na średnim poziomie, o palonym charakterze. Piwo niesamowicie aksamitne, kremowe w konsystencji – azot spełnił swoje zadanie, w wersji zwykłej tego nie było. 7/8

Stosunek ceny do jakości: cena wersji klasycznej jest zdecydowanie lepsza. 0.25/0.5

Uwagi: bardzo pijalne.

Ocena:

Oba piwa są do siebie bardzo zbliżone, drobne różnice w smaku to zapewne efekt innej warki i czasu leżakowania. Na plus Nitro przemawia dużo lepsza piana i bardziej aksamitna konsystencja, a na korzyść wersji klasycznej cena. Tak czy tak piwo warte spróbowania. 

Na zakończenie o tym co planuje na najbliższe tygodnie: ostatnie 2 miesiące nie obfitowały w nowe wpisy, ale już chyba taki urok wakacji. Przez najbliższe dwa tygodnie postaram się nadrobić zaległości i obiecuje iż będzie smakowicie! Kilka świetnych czeskich piw, wizyta w browarze Św. Norberta w Pradze, opracowanie o trunkach z Pracowni Piwa, ostatnia premiera Pinty, oraz Olbrachta i oczywiście relacja z Brackiej Jesieni! Do tego najprawdopodobniej nowy odcinek piwnych dialogów tym razem w formie publicystycznej debaty, a nie degustacji :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz