Artykuł sponsorowany

Kiedy sprzęt o dużym udźwigu staje się konieczny przy awarii ciężkiego zestawu

Kiedy sprzęt o dużym udźwigu staje się konieczny przy awarii ciężkiego zestawu

Awaria obciążonego zestawu ciężarowego na międzynarodowej trasie błyskawicznie weryfikuje możliwości techniczne służb ratunkowych. Gdy unieruchomiony ciągnik siodłowy z naczepą lub w pełni obsadzony autokar waży kilkadziesiąt ton, zastosowanie standardowej lawety staje się fizycznie niemożliwe. Tradycyjny sprzęt ratowniczy nie dysponuje odpowiednią siłą uciągu ani masą własną, aby bezpiecznie przesunąć taki pojazd. Rozległe uszkodzenia zawieszenia, zablokowane osie czy nienaturalne wygięcie ramy wykluczają proste podniesienie maszyny na widły. Niezbędne staje się wtedy wykorzystanie sprzętu przystosowanego do operowania ekstremalnymi obciążeniami, który potrafi ustabilizować uszkodzoną bryłę i przygotować ją do bezpiecznego transportu.

Przeczytaj również: Monitoring pojazdów w liczbach - czy jest to technologia przyszłości?

Kiedy masa i położenie wymagają stabilizacji pod obciążeniem

Podstawową przewagą zaawansowanego sprzętu ratowniczego jest zdolność do utrzymania pełnej równowagi podczas przenoszenia ogromnych sił. Wymaga to zastosowania potężnych wysięgników hydraulicznych oraz radykalnie wzmocnionej konstrukcji podwozia. Konstrukcja ta zapobiega niebezpiecznemu przechyleniu się maszyny ratowniczej podczas szarpania uwięzionego zestawu o masie sięgającej czterdziestu ton. Nowoczesne ciężkie holowniki drogowe wykorzystują do tego celu potężne ramiona o udźwigu dochodzącym do 20–25 ton, a w zaawansowanych technologicznie modelach wartość ta przekracza nawet 30 ton. Taka specyfikacja utrzymuje stabilność układu przy grząskim podłożu lub silnych, bocznych podmuchach wiatru na otwartej przestrzeni.

Przeczytaj również: Dominikana – palmy kokosowe zimą

Samo ramię to zaledwie jeden element całego systemu ratowniczego. Kluczową rolę w kontrolowanym przesuwaniu unieruchomionego zestawu odgrywają zaawansowane wyciągarki hydrauliczne. Maszyny dysponujące siłą uciągu na poziomie 15–40 ton pozwalają powoli i precyzyjnie manewrować uszkodzonym pojazdem bez generowania wtórnych zniszczeń w obrębie karoserii czy układu jezdnego. Kombinacja silnych wyciągarek, specjalistycznych podnośników oraz belek holowniczych umożliwia stopniowe uwalnianie zablokowanych kół z głębokich rowów melioracyjnych lub barier energochłonnych. Zastosowanie odpowiedniego osprzętu pomocniczego gwarantuje równomierne rozłożenie siły ciągnącej na wygiętej ramie uszkodzonego wozu.

Przeczytaj również: System monitorowania pojazdów jako narzędzie do zadbania o firmowy samochód

Scenariusze na autostradzie i decyzje o dodatkowym wsparciu

Kolizja skutkująca przewróceniem ciągnika z naczepą na ruchliwej autostradzie to jeden z najbardziej wymagających scenariuszy operacyjnych. Priorytetem w takiej sytuacji jest natychmiastowe i w pełni kontrolowane podniesienie zestawu, aby szybko udrożnić pas ruchu i zapobiec rozszczelnieniu zbiorników paliwa. Wyspecjalizowane jednostki podnoszą i obracają zdeformowany pojazd, co skutecznie minimalizuje ryzyko nagłego ześlizgnięcia się naczepy na czynną jezdnię lub gwałtownego przemieszczenia ładunku. Przed rozpoczęciem właściwej operacji służby rygorystycznie zabezpieczają odcinek pachołkami ostrzegawczymi, podczas gdy maszyna ratownicza rozkłada potężne podpory stabilizujące głęboko na pasie awaryjnym.

Uszkodzony pojazd wielkogabarytowy często nie jest w stanie o własnych siłach opuścić niebezpiecznej strefy szybkiego ruchu. Wymaga to natychmiastowego zadysponowania ciężkiej floty do interwencji. W Zakładzie Handlowo-Usługowym Józef Skrzypa zadania tego typu obsługuje między innymi holownik drogowy zbudowany na bazie modelu Volvo FH16. Pojazd ten dysponuje zautomatyzowaną skrzynią biegów I-Shift, dokładnym systemem zdalnego sterowania oraz zespołem wzmocnionych wyciągarek. Wykorzystanie takich technologii pozwala bezpiecznie realizować ratownictwo drogowe i holowanie samochodów ciężarowych oraz autokarów na terenie całej Europy o każdej porze doby.

Nawet najbardziej zaawansowane wozy ratownicze wymagają czasem zewnętrznego wsparcia. Finalna decyzja o doborze sprzętu zależy bezpośrednio od miejsca ostatecznego postoju wraku, nośności otaczającego gruntu oraz ryzyka pęknięcia ramy konstrukcyjnej. Zapadnięcie się zestawu w miękkim terenie nierzadko wymusza asystę potężnego dźwigu samojezdnego lub drugiego holownika pracującego w układzie tandemowym. Wybór konkretnej metody opiera się ostatecznie na wnikliwej analizie całkowitej masy uszkodzonych maszyn oraz geometrii zdarzenia. Zespół ratowniczy musi błyskawicznie ustalić, czy w danej minucie priorytetem jest fizyczne ruszenie bryły, czy jej tymczasowe zabezpieczenie przed dalszą degradacją.