środa, 10 stycznia 2018

Kalendarz adwentowy 13/14: Lervig i Grand Champion

Kolejne dwa piwa - jedno świąteczne, jedno nie, ale za to tradycyjnie adwentowe, bo 6go grudnia przychodzi Grand Chempion!


Kilka lat temu Grand Champion był wielkim wydarzeniem w świecie rodzimego kraftu, dziś przechodzi bez echa nad czym ubolewam, bo mam duży sentyment do tej zasłużonej serii. Nie jest to piwo świąteczne, ale od lat jest jednym z okienek w kalendarzu. W 2017 roku wybór padł na bardzo popularny styl New England IPA, czyli mętne, mocno aromatyczne IPA, dlatego też nazwa Nowa Anglia. Piwo uwarzono w Browarze Zamkowym Cieszyn według receptury Dawida  Bobryka.

Etykieta nieco nieczytelna, brak sygnowanego serii kapsla. Piwo jest złote, umiarkowanie mętne, piana trwała, na dwa palce.

W aromacie przyjemne cytrusy, lekka chmielowa cebulka, nutka słodu.

Smak podobny, acz silniej słodowy z nutą karmelu. Od chmielu cytrusy, owoce tropikalne, cebulka.
Podstawa słodkawa, goryczka średnio intensywna, lekko łodygowa. Pijalne, rześkie.

Kilka lat temu byłby absolutny hit, obecnie nie robi już wrażenia, jest to po prostu kolejna solidna IPA. Przy szerokiej dostępności i umiarkowanej cenie będzie dobrą promocją kraftu.

Ocena ogólna: 7.75/12
(Wygląd: 0.25/0.5; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5/8; Cena/Jakość: 0.75/1)

Numer 13 to Kringly Kris z norweskiego browaru Lervig. Ciężko stwierdzić czy to porter angielski z dodatkami, czy milk stout, ale mamy tu dodatek laktozy, oraz przypraw. Piwo ma jedynie 4,7% alkoholu.

Etykieta jest zwyczajnie brzydka, a piany praktycznie nie ma. Jedynie czarna barwa z rubinowymi refleksami ratuje wygląd.

W zapachu ciemne, mocno palone słody, dużo lukrecji, sporo chmielu i akcenty czekolady, ciemnych owoców.

W smaku ponownie dominuje lukrecja, której nie lubię, ale oczywiście nie traktuję jako mankamentu. Porter mocno palony, a do tego jest sporo czekolady, ziół, nieco karmelu, kawy i ciemnych owoców. dopiero w tle to co najfajniejsze czyli cynamon, gałka muszkatołowa i ciasteczka. Na plus również pełnia, która idealnie oddaje efekt laktozy. Półsłodkie. Goryczka średnia w stronę niskiej, z elementami chmielu i nieprzyjemnym gorzkim posmakiem.

Jest ok, zwłaszcza w smaku, ale liczyłem na coś naprawdę dobrego, a dostałem piwo przeciętne.  Świąt tu niewiele, chyba, że lukrecja jest waszym przysmakiem :)

Ocena ogólna: 7.25/12
(Wygląd: 0.25/0.5; Zapach: 1.5/2.5; Smak: 5/8; Cena/Jakość: 0.5/1)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz