wtorek, 29 sierpnia 2017

Przegląd Porterów Krajowych 29: 9 Porter, Jabłonowo

Kolejna nowość wśród Czarnych Pereł Polski. Z serii Manufaktura Piwa Browar Jabłonowo zaprezentował 9 Porter, czyli Porter Bałtycki leżakowany w browarze przez dziewięć miesięcy.

W zapachu palony słód, karmel, nieco czekolady i ciemnych owoców.

Smak bardzo pozytywnie zaskakuje! Pumpernikiel, karmel, sporo słodu w tym palonego, mleczna czekolada, a do tego świetne nuty utlenienia – potężne śliwki i rodzynki! Przyjemne ciało, spora słodycz łamana przez palony słód, który stanowi również podstawę goryczki. Po ogrzaniu wychodzi kawa, a paloność rośnie co uznaję za minus.

Niesamowicie solidna pozycja! Jestem zaskoczony, ale po triumfie Śliwki z Tuby/lub bez to w sumie nie powinienem się dziwić.

Ocena ogólna: 9/12
(Wygląd: 0.25/0.5; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 6/8; Cena/Jakość: 1/1)

Dziś zamiast listy piw z serii, będzie bonusik:

Mam spory dystans do browaru Stu Mostów i zasadniczo nie kupuję ich piw, ale cynamon to cynamon… Piwo z serii Salamander Barrel Agde – Cranberry Sour Ale Cinnamon and Citrus Bourbon BA 2017.

Barwa bursztynowo-złota, piany praktycznie brak.

Nie wiem co tu się dzieje, ale piwo pachnie jak sok z pomarańczy z cynamonem! Żurawina w czystej postaci jedynie w tle. Pachnie to wspaniale i kojarzy się ze świętami.

W smaku ponownie super uderzenie cytrusów, już nie tylko pomarańczy z cynamonem i odrobiną wanilii. Wyczuwalna jest lekko biszkoptowa warstwa słodowa, granat oraz żurawina. Piwo jest silnie kwaśne w czystej formie. Goryczka niska. Wytrawne, rześkie, pijalne. Wpływ beczki bardzo znikomy, podejrzewam, że użyto beczek już używanych, co czyni BA picem.

Świetne, jeden z najlepszych krajowych kwasów, a do tego idealnie wpisuje się w mój gust.

Ocena ogólna: 9.75/12
(Wygląd: 0.25/0.5; Zapach: 2.25/2.5; Smak: 6.25/8; Cena/Jakość: 1/1)

środa, 23 sierpnia 2017

Kraftowy Rollercoaster V/17

Kolejna odsłona przeglądu nowości na rynku piw rzemieślniczych! Rabarbar, pietruszka, a może płatki Cini Minis?


Squeezer z rabarbarem i morelą, Deer Bear (2,8% alkoholu; 7,8 BLG)

Kwaśne leciutkie, owocowe piwo na lato? Brzmi świetnie!

Świetna jest również etykieta, ale brzydka, niska i błyskawicznie znikająca piana już nie. W zapachu kwaskowaty kompot z rabarbaru, w tle lekka morela. W smaku delikatna słodowa podstawa i bardzo fajny kwaskowaty rabarbar, w tle sympatyczne morele i gdyby na tym był koniec to było by ekstra! Niestety w tle intensywny, niemiły posmak syntetycznej wanilii! Jak tam trafił? Nie mam pojęcia i w składzie nic o tym nie napisali, ale jest obecny i psuje bardzo udaną całość. Nagle BOOM olśnienie! To efekt lactobacillusa! Poszalał, połączył się z innymi nutami i stworzył takie straszydełko. Goryczka bardzo niska.

Piwo mogło być wspaniałe, ale z lacto nie ma żartów! Mimo żali kwaśik nadaje się do spożycia i nawet smakuje i jest orzeźwiający, chociaż więcej niż jednego bym raczej nie chciał pić ;)

Ocena ogólna: 8/12
(Wygląd: 0.25/0.5; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.5/1)

Vermont, Piwojad (4,8% alk., 14 BLG, 48 IBU)

Etykieta nie zachwyca, piana za to robi wrażenie, barwa niepokoi – jak na New England IPA ciemna (złota, mętna). Wącham oczekując bogactwa chmieli, ale przytłacza mnie karmel, taaa bo Vermont to karmel! W smaku też masa karmelu, miodowe utlenienie (piwo ważne do 19 listopada – niedorzeczne), nieco cytrusów, owoców i herbaty. Goryczka średnia, lekko łodygowa.

Niestylowe, utlenione, przeciętne, z niedorzeczną datą ważności – słabo, ale do obiadu, czy meczu można wypić.

Ocena ogólna: 6/12

(Wygląd 0.25/0.5; Zapach: 1/2.5; Smak: 4.5/8; Cena/Jakość: 0.25/1)

Sweet Geek 2.0, AleBrowar (4,7% alk., 14 BLG, płatki Cini Minis)

Po udanym Sweet Geek z płatkami czekoladowymi AleBrowar nieco odzyskał w moich oczach, ale stan ten trwał tylko chwilę, dokładnie do momentu degustacji koszmarnego Roo Ride. Miałem ich bojkotować, ale Cynamon mnie zmusił do degustacji...

Etykieta klasycznie Krowia, piana daje radę, tylko samo piwo ma brzydką barwę błota. W aromacie trochę kuleje warstwa słodowa, ale ciemne owoce robią robotę, w tle delikatny cynamon. W smaku słodko i znacznie przyjemniej. Warstwa słodowa zdominowana przez karmel, do tego sporo czekolady deserowej, śliwek rodzynek, wyraźne namoczone płatki śniadaniowe Cini Minis, acz cynamon jest raczej w tle. Całość zdecydowanie słodka, choć lekko chmielowa goryczka jest obecna.

Zdecydowanie #teamsłodyczka, płatki dały efekt, ogólnie smacznie, acz bez spodziewanych (w końcu to mój ukochany cynamon!) ochów i achów.

Ocena ogólna: 8.25/12

(Wygląd: 0.25/0.5; Zapach: 1.5/2.5; Smak: 5.75/8; Cena/Jakość: 0.75/1)

Na koniec piwo bez oceny, bo jak oceniać coś  tak dziwnego i odległego od moich upodobań jak piwo pietruszkowe?

Dawno temu w Czechach piłem piwo koperkowe, obecnie z serii Kuźnia Piwowarów pojawiło się Pietruszkowe Ale! Autorką receptury jest Monika Nowosielska, a to ziołowe/herbal ale uwarzono w piotrkowskim browarze regionalnym Jan Olbracht. 12,5 BLG, 5,6% alkoholu.

W smaku i zapachu piwo jest mocno pietruszkowe, ale proporcje ze słodami są dobrze ułożone. W smaku rześkie, lekko miodowe, delikatny powiew cytrusów. Goryczka o średniej mocy, lekko zalegająca. Podstawa słodka.

W 100% tego czego można się spodziewać po piwie pietruszkowym, szanuje i doceniam, ale to nie moja bajka.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Para z Grodziska

Browar w Grodzisku Wielkopolskim (Fortuna II) wypuścił na rynek dwa nowe piwa w rewolucyjnych klimatach. Do tego trafiły one do Żabek w bardzo przystępnych cenach (ok 5 zł).


Grodziska APA - APA na polskich chmielach... Słabo to brzmi, Grodziskie  Polish Pale Ale było by w sam  raz, a tak jest powód do kpin. Do fermentacji wykorzystano szczep drożdży do grodzisza. 12.5 BLG, 5,2% alkoholu i 32 IBU.

Jak na browar regionalny, bardzo ładna etykieta. Barwa trunku bursztynowa w stronę miedzianej, piwo przyozdobione bardzo ładną, obfitą, drobną pianą. W zapachu słód, karmel, cytrusy, owoce, lekkie biszkopty - poprawny, acz nie porywający. W smaku podobnie: słodowo-karmelowa podstawa,  biszkopty, delikatny miód wielokwiatowy, cytrusy, herbata, owoce. Wysoka jak na styl i zalegająca, acz przyjemna goryczka.

Bardzo solidny średniak, co przy niskiej cenie i dostępności w Żabkach, czyni je bardzo atrakcyjnym przy wszelkich grillach, czy innych ławeczkach.  Pijalne.

Ocena ogólna: 7.25/12
(Wygląd: 0.5/0.5; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.25/8; Cena/Jakość: 0.75/1)

Drugim piwem jest Grodziska White IPA z zieloną herbatą Sencha Earl Grey, drożdże grodziskie, 14 BLG, 6% alkoholu i 40 IBU.

Na etykiecie ten sam wzór, ale jeszcze ładniejsza kolorystyka, piwo "słoneczne" opalizujące, obfita biała piana jest trwała i ładnie oblepia szkło.

Świetny aromat - odrobina słodu i chmielowa moc! Cytrusy, tropiki, białe owoce!

W smaku ponownie delikatna słodowa podstawa i dominujący chmiel z charakterystycznymi "cebulkowymi" posmakami. Do tego ananas, cytrusy (zwłaszcza cytryna), czerwone i białe owoce, nafta. Chmielowy miszmasz uzupełnia delikatne haribo. Goryczka średnia, minimalnie cierpka.

Zielona herbata obecna w smaku i zapachu, ale nie jest moim pierwszym skojarzeniem. Możliwe, że to najlepsza IPA w swoim przedziale cenowym w kraju. Do tego rześka, pijalna i co oczywiste bardzo smaczna. Zdecydowanie przerasta APA, co zmniejsza wartość pierwszego piwa, gdyż kosztują tyle samo.

Ocena ogólna: 9.5/12
(Wygląd: 0.5/0.5; Zapach: 2/2.5; Smak: 6/8; Cena/Jakość: 1/1)

Jeżeli już przy Fortunie jesteśmy, to kraj obiegła informacja o współpracy z belgijskim Boon. Dla mnie najfajniejszą opcją byłby bland lambica z grodziszem!

środa, 2 sierpnia 2017

Oscypek z porzeczkami po chorzowsku

W chorzowskim Redenie gościliśmy już wielokrotnie, tym razem powód był wyjątkowy - premiera wędzonego RISa, czyli to co lubimy najbardziej! 


Przed daniem główny była przystawka, która idealnie nadawała się na rozgrzanie kubków smakowych. Kwaśna, owocowa, 5cio procentowa Czarna Porzeczka.

Niesamowicie rześka, acz nieco cierpki i kwaśny sok porzeczkowy. Warstwa słodowa delikatna, stanowi podkład pod owoce wspomnianej porzeczki, ale występują również nutki wiśni. Goryczka niska, idealne orzeźwienie na letnie dni!

Ocena ogólna: 10/12

(Wygląd: 0.5/0.5; Zapach: 2/2.5; Smak: 6.5/8; Cena/Jakość: 1/1)

Gwiazdą był jednak Kosmodrom, wędzony Russian Imperial Stout o ekstrakcie 26 BLG i 10% alkoholu.



Stout oczywiście czarny, cudowna piana: gęsta, bardzo drobna, trwała. W aromacie wędzony ser, po prostu inwazja oscypków! Moja teoria w tej kwestii jest taka: w czasie, gdy Paweł Projektował w Bazie, do browaru włamali się górale z podliskiej budowy. Chcieli napić się piwa prosto z tanku, ale nie wiedzieli co i jak i w konsekwencji do środka wpadła im wielka torba pełna mocno wędzonych oscypków! Nuty wędzone uzupełnia mleczna czekolada, ciemne owoce (wiśnie, wędzone śliwki), odrobina laktozy, a po ogrzaniu również kawa. W smaku ponowna dominacja wędzonki w formie oscypka. Oscypek w boczku z wędzoną śliwką <3 Do tego mleczna, oraz deserowa czekolada, ciemne owoce (oprócz śliwek, wiśnie, żurawina), palony słód. Kremowe, śmietankowe (laktoza), pełne, nisko wysycone, półsłodkie. Goryczka niska, w stronę średniej, palona.

Ocena ogólna: 10/12
(Wygląd: 0.5/0.5; Zapach: 2/2.5; Smak: 6.5/8; Cena/Jakość: 1/1)

Pyszne piwo! Do sprzedaży trafiły przedpremierowo bodaj tylko 2 kegi, oficjalna premiera za kilka miesięcy, dlatego minimalny rozpuszczalnik jest akceptowalny. Polecam, świetne piwo i kolejny po Paradoxie, rewelacyjny, acz innego typu Smoked Imperial Stout!