niedziela, 16 kwietnia 2017

Wielkanocny sztos: Smore Money, Smore Problems

Kwietniowy sztos miesiąca to jednocześnie piwo na Wielkanoc, dlatego musi być grubo i tak będzie! S'more Money, S'more Problems od świetnego rzemieślniczego browaru z USA Pipeworks!




Do piwa trafiły krakersy-graham, ziarna kakaowca, wanilia, cynamon i pianki "marshmallow". Jako styl podano chocolate stout, chociaż 10% alkoholu głośno krzyczy Imperial Stout! Piwo uwarzone we współpracy z Keithem Lonerganem, który jeżeli dobrze zrozumiałem wparł finansowo Pipeworks w momencie zakładania browaru.

Prześliczna etykieta, czarne piwo i tylko piana nieco kuleje.

W zapachu sporo ciemnego pieczywa, palonego słodu, pralinki, imbir, leciutka wanilia i orzechy. Początkowo słabo wyczuwalny, wraz z ogrzewaniem nabiera mocy.

Mleczna czekolada i ciemne pieczywo, pumpernikiel stanowią tutaj podstawę smaku. Po słodkiej stronie mamy śliwki, rodzynki wiśnie, szlachetne kakao, ciasteczka, brownie. Z przypraw imbir, cynamon, wanilia. Jest jednak też część wytrawna z nutami palonego słodu, orzechów i kawy. Goryczka niska. Całość słodka, gładka, kremowa, silnie czekoladowa. Piwo deserowa, ale nie jest przesłodzone. Pianek nie wyczuwam. Im cieplejsze tym bardziej robi się super deser z ciasteczek, czekolady, cynamonu i wanilii. Alkohol niewyczuwalny.

Świetne piwo, liczyłem może na odrobinę więcej, ale i tak jest bardzo dobrze! Niestety trunek jest drogi, zwłaszcza przy obecnym kursie dolara. Prosi się o wersję BA.

Ocena ogólna: 10/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 7/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz