sobota, 11 marca 2017

Przegląd porterów krajowych 26: Porter 24 Rum BA, Widawa

Widawa wypuściła już kilka porterów bałtycki z czego na blogu były dwa:  Porter Bałtycki Wędzony Bourbon Barrel Aged, oraz pierwszy Porter (bałtycki wędzony) 19.


Porter 24 Smoked Baltic Porter Rum Barrel Aged ta przydługa nazwa mówi nam w zasadzie wszystko, dodam tylko alkohol - 9,5% i informację, że rum pochodził z Martyniki.

Kapsel hop i bum! Gushing, aż miło! Jednak byłem na to przygotowany znając Wojtkowe wyroby ;) Piwo czarne, piana obfita, ale dziurawa, szybko znika.

W aromacie nuty palone, smolisto-drzewne słodkie czekoladowe, śliwkowe, rodzynkowe, waniliowe z charakterystyczną dla Widawy nutą popiołu. Zapach zwiastuje również zakażenie. 

Słodkie, rodzynkowe, śliwkowe, z lekką nutą mlecznej czekolady i palonego słodu. Delikatna nutka szlachetnego alkoholu, ale rumu nie rozpoznałem, wyraźniejsza jest dębina. Z wędzonki zostało niewiele i to głównie w smolistej, ogniskowej formie co zlewa się z drewnem beczki, odrobina orzechów, popiołu. W tle nieco wanilii. Słodka deserowa kompozycja miesza się z kwaskowatymi nutami winnymi, wiśniowymi, pochodzącymi niewątpliwie z zakażenia, ale to bardzo przyjemna jej forma, a nie Duklo wtopa.

Wspaniałą robotę wykonują nuty śliwek i rodzynek, w połączeniu z ogólną słodyczą, lekką wanilią i mleczną czekoladą daje to super efekt który uzupełniają kolejno wędzonka, beczka i o ironio zakażenie. Tak sobie myślę kończąc to piwo że rodzynki mają taki fajny, rumowy posmak. Jeżeli macie to piwo to nie trzymajcie dłużej - teraz jest optymalne.

Ocena ogólna: 9/12
(Wygląd: 0.25/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 6.25/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Jako bonus pierwsze polskie piwo z topinamburem - Kassiopeya z browaru Raduga. Skład tego milk stoutu poza wspomnianą bulwą uzupełnia: mniszek lekarski, kardamon, cynamon, goździki. 16 BLG, 5,7% alkoholu, 50 IBU.

Etykieta typowa dla browaru, piwo czarne, piana nieco za szybko znika.

Pachnie dziwnie, nie jadłem chyba nigdy topinamburu dlatego mam skojarzenie z batatami. Sporo przypraw korzennych, bardzo fajny cynamon.

W smaku jest zaskakująco. Dominuje mniszek lekarski, do tego sporo nutek kojarzących się z bulwami, delikatny karmel, palony słód, popiół. Jest również  nieco słodyczy, mlecznej czekolady co bardzo fajnie łączy się z przyprawami, zwłaszcza z cynamonem. Goryczka o średniej intensywności w stronę wysokiej. Chmielowo ziołowa, ale paloność i przyprawy zdają się również mieć w niej swój udział.

Cholernie dziwne piwo, ale to nie zarzut. Lubię takie pokręcone piwa, ale jest trudne i wiele osób zapewne będzie na "nie".

Ocena ogólna: 8.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

2 komentarze:

  1. Jakiegos strasznego pecha masz kolego :(
    ja trzymalem poza termin rum i brandy i nic się z nimi nie działo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuu myślałem, że to stan powszechny :/ na szczęście w tym przypadku poszło w dobrą stronę :)

    OdpowiedzUsuń