środa, 8 marca 2017

Koźlak lodowy i cytrusy

Koźlak to totalnie nie moja bajka, ale koźlak lodowy może być smaczny :) Ten styl gościł tutaj tylko raz, ale piłem kilka takich piw. Do tego na blogu gościły wymrażane piwa z serii Buba.


Eisbock to piwo uwarzone przez browar Pinta i Artura Pasiecznego zdobywcy Grand Prix w WKPD. Parametry nie zachwycają jak na ten styl: 27 BLG, 31 IBU i alkohol wymrożony jedynie do 11,2%.

Wizualnie wszystko pięknie. Od bardzo ładnej etykiety, przez super (jak na styl) pianę i piękną rubinową barwę.

W zapachu silny słód, karmel, pieczywo.

Bardzo silny, ale nie podły karmel, sporo pieczywa, słodu. Do tego nieco suszonych owoców, zwłaszcza moreli, delikatne rodzynki. Słodkie, lekko alkoholowe, o niskiej goryczce.

Piwo jest pełne, ale nie tak pełne i intensywne jak można spodziewać się po lodowym bocku, szczerze to w ciemno powiedziałbym, że to co najwyżej doublebock. Nie do końca moja bajka, ale szanuje.

Ocena ogólna: 8.5/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Jako bonusik Citrusy Wit z amerykańskiego Stone Brewing. Nowofalowa wersja klasycznego stylu została okraszona mandarynkami i kafirem. 5,3% alkoholu i 35 IBU.

Jak zawsze ładna butelka, ale tym razem z kapslem na 20lecie browaru. Piwo słonecznie żółte, brzydko zmętnione. Piana średnio obfita, za szybko znika.

Lekkie, orzeźwiające, pszeniczne, a z drugiej strony z wysoką jak na styl goryczką. Cytrusowe, ale czy mandarynkowe? Może trochę, kafir wyraźniejszy, w połączeniu z chmielem daje ziołowy posmak z wyraźną miętą.

Fajne piwo, ale nic więcej.

Ocena ogólna: 8.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz