niedziela, 8 stycznia 2017

Speedway Stout w Wietnamie

Pamiętacie wyprawę na Hawaje w towarzystwie Speedway Stout?  Dziś z tym legendarnym RISem udamy się do Wietnamu!

 
Speedway Stout Vietnamese Coffee od AleSmith to oczywiście Russian Imperial Stout z dodatkiem wietnamskiej kawy i laktozy. Alkohol jak zazwyczaj w tej serii to 12%.
 
Barwa czarna, piana obfita, oblepia szkło i jest trwała.

W zapachu zielona i palona kawa, delikatne zioła i tytoń, a do tego czekolada, lekkie ciemne owoce.

Likier! Likier czekoladowo-kawowy, czekolada deserowa i gorzka, kawa palona i zielona, a do tego nieco ziół, tytoniu, bardzo delikatny karmel, silniejsze ciemne owoce (wiśnie, śliwki). Po ogrzaniu gdzieś tam się przewija marcepan, na horyzoncie laktozowa kremowość. Słodowa warstwa umiarkowanie palona. Słodkie, likierowe, z alkoholem świetnie ukrytym, leciutko grzejącym w przełyk. Goryczka na dolnym pułapie średniej.

Piwo z najwyższej półki i nie ma o  czym dyskutować. Kokos był nieco lepszy. Do ścisłego TOPu nie wchodzi, ale zdecydowanie polecam. 
 
Ocena ogólna: 10.25/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 7/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Czas na krótką wizytę w Belgii, a konkretnie w Baarle-Hertog, gdzie w 2007 roku holenderskie małżeństwo otworzyło browar De Dochter van De Korenaar.

To moje pierwsze spotkanie z ich produktami, a konkretnie z piwem Charbon. Jest to smoked vanilla stout (7% alkoholu).

Barwa czarna, piana beżowa, drobna, średnio obfita, utrzymuje się kożuch. Pewnie byłby komplet, ale na wspomnienie piany Speeda muszę zachować umiar ;)

W aromacie na pierwszym planie karmel, a w zasadzie jakiś deser karmelowy w stronę krówek, wanilia, nieco czekolady deserowej, delikatna wiśnia i powiew słodu, wędzonego gdzieś daleko oscypka. Obiecująco i deserowo…

Intensywna wanilia podbudowana tym razem karmelem-karmelem, nieco sztuczna czekolada, wiśnie. Słód, palony, może przypalony, ale mało wędzony, chociaż pewna drzewność w stronę popiołu jest. Goryczka średnio intensywna, palona. Po ogrzaniu pumpernikiel, ciemne pieczywo, lekkie rodzynki.

Fajne piwo, ale spodziewałem się czegoś o klasę wyżej. „Smoked” jest nieco mylące, gdyż czuć znacznie bardziej popiół z ogniska niż wędzonkę, a to zapewne efekt palonego, a nie wędzonego słodu. Wanilia wyrazista i fajna, czekolada nieco sztuczna.

Ocena ogólna: 8.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

2 komentarze:

  1. Co do de dochtera. Pilem charbona jakies 2 miesiace temu. Wedzonka srednio intensywna, palonosc i czekolada bardzo wyrazne, karmelu praktycznie brak, wanilia tez bardzo mocno.

    Mozesz podac termin przydatnosci ?

    OdpowiedzUsuń