czwartek, 1 grudnia 2016

Kalendarz Adwentowy 1: Xocoveza, Stone

Browar Stone nie kojarzy się z obchodzeniem świąt Bożego Narodzenia, dlatego nie powinno dziwić, że ich piwo odwołuje się do "holidays & new year", ale dodatki do piwa są obiecujące, dlatego oczekiwania mam spore!

Uwarzone w amerykańskim Stone Xocoveza edycja 2015 jest sklasyfikowane jako Imperial Stout, ewentualnie Imperial Milk Stout, alkohol na poziomie 8,1%, 50 IBU. Do piwa trafiły: ziarna kakaowca, kawa, pieprz, wanilia, cynamon, gałka muszkatołowa.  

W barwie piękna nieprzenikniona czerń, ale beżowa piana nieco kuleje...

Ile tu się dzieje! Pieprz, papryka, ziarna kakaowca, kawa, rewelacyjny cynamon, ciemne słody, delikatna wanilia! Pachnie to świetnie!

Gorzka czekolada, mleczna czekolada, ziarna kakaowca, gorzka kawa, super cynamon i wanilia, tytoń, delikatna gałka muszkatołowa. Przyjemna pełnia. Na finiszu palony słód miesza się z wyraźnym, intensywnym pieprzem i delikatnym popiołem. W składzie nie wymieniono, ale czuję wyraźny posmak papryki. Goryczka niska. Po ogrzaniu wiórki kokosowe.

Obok Chai Spiced najlepszy Stone jakiego piłem! Piwo kojarzy się nieco z Mexican Cake. Bardzo przyjemny balans smaków, super kompozycja, dobrze dobrane i połączone dodatki, jedynie poziom gałki bym podniósł. Czy świąteczny? Raczej nie, ale zimowe jak najbardziej. To piwo to mój smak!

Ocena ogólna: 10.75/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2.5/2.5; Smak: 7/8; Cena/Jakość: 0.75/0.75)

Piwny bonus w kilku zdaniach:


Seria Piotrek z Bagien z piotrkowskiego Jana Olbrachta nie należy do moich ulubiony i wielokrotnie piwa rozczarowywały, ale lubię wity, lubię herbatę earl grey dlatego kupiłem Earl Grey Imperial Wit! 16,5 BLG, 6% alkoholu i 25 IBU.

Zapach mało intensywny, nieco kolendry, nieco herbaty, ale dominuje słód. Smak znacznie lepszy! Kolendra, cytrusy (skórka i owoce), Earl Grey, leciutki dojrzały banan. Solidna podstawa słodowa z ładnie zarysowaną pełnią i słodyczą. Nie pozbawia to piwa witowego charakteru i wyraźnych walorów orzeźwiających. Goryczka niska, ziołowa, ale z nutką gorzkawych skórek z cytrusów. Fajny efekt earl greya uzyskano nie z herbaty, ale z samych bergamotek.

Ocena ogólna: 8.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.5/2.5; Smak:  5.75/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz