czwartek, 15 grudnia 2016

KA 10/11: Sv. Norbert i Edge Brewing

Klasztor w którym znajduje się browar Strahov

Trzydniowy pobyt za granicą uniemożliwił mi publikacje i po części degustację, ale już nadrabiam! Na samym wyjeździe, o którym będzie osobny wpis, spotkałem niewiele piw świątecznych, ale dziś to co udało się zdegustować!


Pierwszym piwem było Christmas Special/X Mas Beer  z praskiego browaru Strahov/Sv. Norbert. Wbrew nazwie nie jest to klasyczne piwo świąteczne, a podwójny koźlak leżakowany z płatkami dębowymi i najpewniej gałązkami sosny. 7,7% alkoholu, 19 BLG i 55 IBU.

Piwo ma barwę bursztynową z opalizującymi, czerwonymi naleciałościami. Piana jest obfita, utrzymuje się trwały kożuch.

W zapachu słód, owoce, lekkie drożdże, guma balonowa i delikatne nutki chmielu.

Smak bardzo zbliżony. Słód, owoce, guma balonowa, karmel w tle delikatny posmak cytryny. Goryczka niska. Fajna gładkość, przyjemna słodycz. Im cieplejsze, tym lepsze. Znika guma balonowa, rośnie słodycz, pojawia się lekka żywica.


Smaczne, ale ani świetne, ani tanie. Niestety nie czuję efektu dodatków.

Ocena ogólna: 8.25/12


Degustacja numer 2 przypomina o Barcelonie i stanowi drugą szansę dla Edge Brewing i ich Ho Ho Ho! Sklasyfikowane jako American Strong Ale, czyli styl szeroki jak worek Mikołaja, w którym wszystko można upchać. 9,2% alkoholu, 21 BLG, 60 IBU.

W zapachu wanilia, ciasteczka owsiane, słody, lekki karmel, skórka pomarańczy.

W smaku bardzo przyjemna słodowość, ciasteczka owsiane wspierane przez wanilię, curacao, jakaś cytrynka. Goryczka jak na styl wysoka.

Nieco ubogi opis, ale to nie był wyjazd do robienia notatek. Wbrew objętości tekstu piwo bardzo dobre i ciekawe.

Ocena ogólna: 9.5/12

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz