piątek, 25 listopada 2016

Barcelona - The Glowler

O odwiedzinach w kolejnym lokalu zdecydował przypadek. Podczas jednego z licznych spacerów, do których Barcelona nadaje się perfekcyjnie, natrafiłem na szyld The Glowler przyozdobiony informacją o piwie rzemieślniczym. O tym miejscu nie znalazłem informacji przed wyjazdem, gdyż jak dowiedziałem się na miejscu, działa od niedawna i jeszcze nie zaistniało w rankingach typu ratebeer.


Lokal to 10 kranów z czego 9 przeznaczone na piwa lokalne, a do tego ogromny wybór katalońskich i hiszpańskich piw butelkowych! Ich wybór jest ogromny! Samych RISów było, aż 6! Gdybym miał możliwość na pewno zostawiłbym tam kilka euro, ale bez bagażu lukowego nie mogłem zabrać butelek do samolotu. Skończyło się na jednym z 3 najlepszych risów w Hiszpanii, oraz dwóch piwach świątecznych. Piwa w przystępnych cenach oscylujących w okolicy 3 euro za butelkę.

Dodatkowo zdegustowałem dwa piwa lane, przy czym notatki poczyniłem bardzo skromne.

Nicotto - Barcelona Beer Company (6% alk., 35 IBU)

Zasadniczo to jedyne niekonwencjonalne, wykonane przez miejscowych piwo jakie piłem w trakcie pobytu w BCN. Chmielone Sorachi Ace z dodatkiem japońskiej zielonej herbaty, jaśminu i skórki mandarynki. Smakowało po prostu dziwnie, bardzo nietypowo. Poszczególne składniki w połączeniu stworzyły coś nowego, nietypowego, ale sam nie wiem czy smacznego...


 
 
Liska - Lo Vilot (6% alk., 60 IBU)

Barman poinformował mnie, że ta IPA jest na katalońskich chmielach, ale jak wyczytałem już w domu faktycznie są one uprawiane lokalnie w Katalonii, ale mimo wszystko to odmiany amerykańskie Chinook i Cascade.

W zapachu dzieje się mało, za to w smaku ogromna porcja owoców, głównie egzotycznych, nieco słodu z odrobiną karmelu. Pojawia się skojarzenie z żelkami-misiami, ale nie Haribo. Lekko zalegająca ziołowa goryczka.


Miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia, bo w końcu w Barcelonie najlepiej pić lokalne piwa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz