niedziela, 9 października 2016

Przegląd porterów krajowych 23: Komes Porter Malinowy

Porter bałtycki - z serii browaru Fortuna - Komes uważany jest za jeden z najlepszych w kraju. Ja tej opinii nie podzielam, gdyż jest zbyt nierówny, a do tego za bardzo palony i wytrawny, ale to kwestia gustu ;) Dziś jednak nie o tym, a o nowej wersji tego piwa!


Komes Porter Malinowy to wersja doskonale nam znanego porteru bałtyckiego (21 BLG, 8,5% alk.) z dodatkiem soku z malin i jabłek, oraz wanilii i chilli.

Etykieta typowo komesowa, ale zestawienie kolorystyczne chyba najlepsze. Piwo oczywiście czarne, a beżowa, obfita, drobna piana to duży plus.

W zapachu delikatny palony słód, czekolada i ogromna dawka malin! Niby ubogi i jednolity, ale bardzo przyjemny.

W smaku piwo bardzo silnie palone, co jest charakterystyczne, dla większości warek klasycznego Komesa. Wysoka paloność dobrze łamie słodycz bardzo intensywnego, słodkiego soku malinowego. Do tego czekolada, drzewny popiół i koniec... Goryczka niska, palona. Wanilii nie czuć, za to chilli bardzo delikatnie grzeje w przełyk

Pomysł bardzo dobry, a wykonanie? Daje radę, to naprawdę dobre piwo, acz nie dla każdego. Jest bardzo bombonierkowe, malinowe, nieco brakuje bogactwa smaku, kilku wymiarów i wanilii, ale po małej korekcie receptury będzie petarda, a już teraz jest dobrze!

Ocena ogólna: 9/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.75/8; Cena/Jakość: 0.75/0.75)

Jako bonus drugie, a w kolejności pierwsze degustowane piwo tego dni.

Bock autorstwa, aż trzech browarów Rodugi, Innych Beczek i Faktorii. Piwo jest jednym z trzech powstałych w ramach współpracy tych browarów, seria ma na celu uczczenie niemieckiego piwowarstwa i Oktoberfest.  Jak pewnie część z Was pamięta koźlaków nie lubię, ale uwielbiam wędzonki, zwłaszcza te wędzone torfowym słodem do whisky, a właśnie taki słód jest w zasypie tego piwa. Z pozostałych danych: 16,3 BLG, 6,9% alkoholu i 25 IBU.




W barwie piękny rubin, niestety piana bardzo marna, etykieta nie najgorsza, ale nieczytelna.

W zapachu sporo słodów, karmelu, przejrzałe owoce i minimalistyczny torf.

Słód, bardzo dużo słodu, karmelu i ciemnego pieczywa. Do tego rodzynki, ciemne owoce, bardzo lekka nutka torfu. Goryczka jak na styl wysoka, lekko zalegająca, ziołowa.

Silnie lagerowe, silnie słodowe, karmelowe,  za to torfu jest bardzo mało. Trochę dziwne, nie moja bajka, ale wypić się da, a do tego jest tanie bo kosztowało poniżej 7 złotych.

Ocena ogólna: 6.5/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.25/2.5; Smak: 4.5/8; Cena/Jakość: 0.25/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz