czwartek, 9 czerwca 2016

zCopa America 4! Ulubione piwo.

Nie jestem w stanie zliczyć ile razy słyszałem pytanie o ulubione piwo. Oczywiście odpowiedzi na nie mam, gdyż mogę co najwyżej wymienić kilka najlepszych piw jakie piłem w życiu. Czemu nie są ulubione? Z uwagi na cenę lub ich brak w powszechnej sprzedaży, a zazwyczaj kumulacje tych czynników. Tak czy tak nie mam możliwości ich degustacji. Do tego dochodzi czynnik łaknienia nowego, czyli po co powtarzać piwo jeżeli za rogiem czekają nowe, nieznane i niezgłębione smaki? Odrywanie, zdobywanie nowych doznań smakowych daje dużo większą radość, niż trwanie w nawet przyjemnej stagnacji. W życiu konserwatysta, w piwie niestrudzony odkrywca!

Rozczarowanym opowiem o piwie, które najczęściej piję. Najczęściej wcale nie znaczy często, gdyż bardzo rzadko pije to samo piwo dwa razy, a co dopiero 3, 5, czy 10, dlatego często w tym wypadku oznacza kilka puszek w roku. Dokładnie puszek, a nie butelek, czyli bardziej wkręceni już wiedzą, że piwem tym musi być PORTER ŁÓDZKI!

Po lewej stara puszka, po prawej aktualny wzór.


Kawowe, czekoladowe, rodzynkowe, śliwkowe, winogronowe,  z powiewem wanilii, sporo słodyczy, a z drugiej strony palone, nieco wytrawne, lekko alkoholowe, rumowe. Są lepsze warki, są gorsze, ale bez wątpienia to najlepsze tanie (3,5-6 zł), zazwyczaj dostępne piwo. Czasami dochodzą herbatniki w gorzkiej czekoladzie, czasami wiśnie, figi, wszystko zależy od warek, które warto testować i kolekcjonować. Leżakowanie jest wskazane, a kompleksowy, bogaty smak udowodni, że było warto czekać.

Ale mamy mecz fajny! Kolumbia wydawała się wszystko kontrolować, słusznie prowadząc 2:0, a tu gol dla Paragwaju... Jednak nie - spalony! Po dwóch nudnych dniach wreszcie mamy fajne Copa! Otwarte, waleczne i ekscytujące mecze! Z jednej strony Paragwaj ma pecha, ale z drugiej to zemsta/sprawiedliwość za postawę w pierwszej kolejce. Ostatecznie 2:1 wygrywa Kolumbia i wszystko w tej grupie jest jeszcze możliwe, przy czym sytuacja Kolumbii jest komfortowa, a pozostałe 3 ekipy powalczą o drugie miejsce. Z perspektywy 4 spotkań faworytem wydaje się Paragwaj, chociaż nie pozbawiam szans gospodarzy, którzy otrząsnęli się po tragicznym debiucie i poskromili reprezentantów Kostaryki 4:0.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz