poniedziałek, 20 czerwca 2016

EURO z KBS!


Szybki Euro wstęp i tylko jedno piwo, za to legendarne :) Za nami ostatnie starcie w grupie A. Francja i Szwajcaria potwierdziły swój niewielki potencjał i uraczyły wszystkim sporą dawka środka nasennego, chociaż strzały Pogdy i Payeta w poprzeczkę były efektowny! Największa atrakcją była pękająca piłka i potargane koszulki Szwajcarów. Dla jasności w porównaniu z meczem Włochy Szwecja to było przednie widowisko. Równolegle odbywało się starcie Rumunów z Albańczykami. Stracie zakończone historycznym zwycięstwem tych drugich, którzy zarówno po bramce jak i po zakończeniu meczu świętowali jak by to Euro wygrali. Było to zwycięstwo zasłużone, które udowodniło, że Albańczycy na turniej awansowali zasłużenie, a co więcej, gdyby mieli nieco więcej szczęścia to mogli by grać dalej.

KBS, Founders, Grand Rapids, Michigan, USA


Kentucky Breakfast Stout to legendarny RIS, którego chyba nie muszę przedstawiać. Edycja 2016, 12,4% alkoholu, butelkowane 16 lutego. Warzone z dodatkiem kawy i ziaren kakaowca, leżakowane w dębowej beczce po bourbonie. Piwo zakupione i przywiezione przez Marcina z Browariatu, za co serdecznie dziękujemy.

Barwa czarna, piana beżowa, niska drobna, z trwałym kożuchem. Kolejny dowód, że wysoki alkohol nie musi oznaczać braku piany. 0.75

W aromacie czekolada mleczna, czekoladki deserowe, wyrazisty kokos, lekka dębina i kawa, palony słód. Delikatne owoce, zwłaszcza śliwka, a w tle odrobina bourbonu.

Smak jest złożony i fazowy. Na początek słodka część czekoladowa (od kakao, po mleczną i gorzką), dużo kokosu i mniej wanilii. Przejście stanowi nuta kawowa. Część druga to wytrawność i lekkie ściąganie dębiny, oraz uderzająca nieco alkoholowo, ale niesamowicie szlachetnie wyrazista nuta bourbonu! Grzeje w przełyk. Całość umieszczona na słodowo-herbatnikowej podstawie z nutami palonymi, oraz uzupełniającymi całość akcentami ciemnych owoców. Goryczka bardzo delikatna. Średnie jak na RISa wysycenie, co ciekawie równoważy pełnie z lekkością o orzeźwieniem.

Niewątpliwie piwo wyborne, ale cena nieco kosmiczna zwłaszcza, gdy piwo podróżuje z Anglii, co jeszcze ją zwiększa. Mimo bólu konta, RIS zdecydowanie wart degustacji. Kupione na dwóch, ale na jedną osobę też by buteleczka była odpowiednia. Nie jest to najlepszy imperial stout w mojej karierze, ale niewątpliwie w TOP 10-15 by się znalazł. Poziom tylko minimalnie wyższy od Samca Alfa.

Ocena ogólna: 10.75/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 2.25/2.5; Smak: 7.25/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz