środa, 11 maja 2016

Przegląd RISów krajowych 3: RIS Bourbon BA, Doctor Brew

Tomasz Kopyra z urwaną dupą popada w zachwyt, antyfani Doktorów i ich internetowego Króla Propagandy krytykują i płaczą nad straconymi Bolesławami. Jak jest w rzeczywistości? Czy piwa są, aż tak dobre, a może wręcz przeciwnie? Prawda zapewne kryje się gdzieś pośrodku...


RIS od Doktor Brew gościł już na blogu i to w dwóch odsłonach. Była wersja klasyczna, oraz leżakowana w beczce po Jacku Danielsie. Dziś wersja leżakowana w beczce po Bourbonie. Bez zmian pozostały wszystkie parametry.

Wizualnie zdobiony lak w stylu pieczęci z informacją o beczce prezentuje się wspaniale. Etykieta jak w wersji klasycznej. Zgodnie z oczekiwaniami piwo jest czarne. Piana tworzy się bardzo niska i błyskawicznie redukuje się do pierścienia.


W zapachu dominuje palony słód i nieco łodygowa nuta chmielu. W tle przyjemne ciemne owoce, czekolada i leciutka, beczkowa wanilia. Aromat o niskiej intensywności.

W smaku dzieje się więcej jednak nuty palonego słodu i łodygowego chmielu nadal dominują. Pod nimi jest jednak bardzo przyjemnie. Sporo czekolady dobrze łączącej się z waniliową beczką, nutą dębiny i bourbonu, oraz sporą ilością ciemnych owoców, kawy. W tle odrobina kokosu. Palony słód sam w sobie jest odpowiedni i fajnie równoważy gładkie i słodkie akcenty, ale łodygi wkurzają i przeszkadzają. Przekłada się to oczywiście na goryczkę, która jest średnio intensywna, ale mocno zalegająca. Wysycenie niskie, piwo gładkie, ale wrażenie to zaburza wysoka paloność i łodyga. Alkohol daje znać o swojej obecności, ale z fajnym bourbonowym posmakiem co zupełnie nie przeszkadza. Po silnym ogrzaniu staje się słodsze, ujawniają się nutki cytrusowe.

Piwo z dużym potencjałem i kilkoma bardzo przyjemnymi elementami. Niestety jak to często w przypadku tego browaru bezmyślnie przechmielone. Wypiłem ze smakiem i nie żałuję zakupu, ale do zagranicznych piw w tym przedziale cenowy brakuje mu dużo. Bezmyślna krytyka tego piwa jest absolutnie nieuzasadniona, ale o zachwycie również nie ma mowy. Mamy w kraju lepsze RISy.

Ocena ogólna: 8.5/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.75/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Do tej pory z tej serii:
0 - wprowadzenie i lista Imperialnych Stoutów już opisanych
1 - Imperial Stout, Tenczynek
2 - Kraina Welesa, Perun 

2 komentarze:

  1. Jak dla mnie nie było aż tak przechmielone - napewno piliśmy tą samą warkę? W ogóle z tych leżakowanych piw w beczkach od doctora brew to dla mnie najlepiej póki co prezentował się barley wine po bourbonie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno były dwie beczki, a piwa różnią się datą. Moja to 03.07. Niby warka ta sama, ale mogło się inaczej ułożyć, beczka mogła więcej/mniej oddać.

      Usuń