sobota, 28 maja 2016

Jakie to pyszne!

Za moich czasów Wiedźmina i Sagę Lodu i Ognia się czytało, a nie adekwatnie grało lub oglądało. Wiem Wiedźmina, też można było oglądać, ale darujcie... Tak miał się zacząć dzisiejszy wpis, ale to piwo jest tak zajebiste, że będzie tylko o nim! Zero dodatków i otoczki! Tylko piwo!


Okie, Prairie Artisan Ales, Oklahoma, USA
Imperial Brown Ale Aged In Oak Whiskey Barrels

Piwo faktycznie jest w barwie brown, a piana... W sumie nieważne, gdyż...

Już czuję aromat! Co za AROMAT!!!! Po prostu bajka! Ekscytacja ogromna! Wspaniałe połączenie lodów waniliowych, karmelu, whisky, rodzynek, budyniu czekoladowego, orzechów i czego tam jeszcze! Delikatna w konstrukcji, ale intensywna w zapachu boska mieszanka!

W smaku pierwsze zaskoczenie to kawa, ale wybija się dlatego, że nie było jej w zapachu. Do tego na sile zyskują orzechy laskowe, w połączeniu z delikatną palonością i karmele stanowią solidną warstwę słodową. Nad nią, niczym nad wafelkiem znajduje się warstwa cudownego kremu, który mamy ochotę zedrzeć niczym z markizy. Mieszanka ta to: wanilia (cudowna wanilia!), czekolada, mnóstwo rodzynek, czereśni, krem śmietankowy, budyń czekoladowy - a to wszystko w spójnej idealnie równoważącej się formie. Po ogrzaniu fajny pumpernikiel. Gładkie, gęste, acz nie oleiste, nisko wysycone, delikatnie grzeje w przełyk i okrasza smak szlachetną i bardzo delikatną, alkoholową nutką whisky.

Ostatnio zachwycałem się Santo Ron Diego Ale z The Lost Abbey, Okie jest jeszcze lepsze i zostaje piwem miesiąca!

Ocena ogólna: 11.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2.5/2.5; Smak: 7.5/8; Cena/Jakość: 0.75/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz