czwartek, 21 kwietnia 2016

Nowa Zelandia zdobyta!

Fascynacja najlepszym trunkiem świata to nie tylko degustacje, odwiedziny w browarach, czy wielokranach, ale również powiew egzotyki, odległych krain i fascynujących historii. Dziś pierwsze piwo z wysp Nowej Zelandii, miejsca, które urzekło i pozostało w pamięci dzięki epickim plenerom z Władcy Pierścieni! 


Browar 8 Wired  to nawiązanie do drutu! "No 8 Wired" to drut symbol Nowej Zelandii, którego używali prawie wszyscy i prawie do wszystkiego, przez co stał się symbolem pomysłowości i zaradności Kiwi. Takie też mają być piwa tworzone w browarze, nowoczesne i pomysłowe. 

Właśnie nowoczesną wersją RISa jest omawiany dziś iStout. Piwo pochodzi z roku 2012 lub 2013. Czekało cierpliwie w piwnicy na swoją kolej i na początku kwietnia tego roku się doczekało. Nowoczesność przejawia się w zastosowaniu chmieli: Southern Cross, Chinook, Cascade. Piwo ma moc 10% i 70 IBU.

Etykieta minimalistyczna, ale bardzo elegancka. Obfita brunatna piana jest jak na styl trwała i solidna, a czarna barwa dopełnia obrazu wzorcowego RISa.

W zapachu na pierwszym planie gorzka i mleczna czekolada miesza się z palonym słodem. Ważną rolę odgrywają również ciemne owoce (zwłaszcza śliwka, wiśnie) i rodzynki. W tle kawa i krem waniliowy. Pachnie słodko, bardzo przyjemnie, obiecująco...

Oj co to za smaki!? W pierwszej fazie po podniebieniu spływa fala słodkiej mlecznej czekolady w której zostały zatopione śliwki, wiśnie i rodzynki, a nawet lekkie maliny, oraz krem waniliowy. Ot taki rozkoszny deser w który wdzierają się silne nuty palonego słodu zmieszanego z gorzką czekoladą i kawą. Palony słód sprawia, że słodycz pod naporem kwaskowatości ustępuje, a w ustach czujemy lekkie ściąganie! Po ogrzaniu pojawiają się nuty róży i czekoladowego budyniu.

Piwo jest gęste, acz to jeszcze nie olej. Ma w sobie wiele magii i śmiało, można zaryzykować twierdzenie, że Bilbo z Frodem raczyli się tym runkiem przy kominku w swej norze. Palone i kwaskowate RISy to nie mój cel, ale ten to chyba nr 1 wśród nich! Zaryzykuję twierdzenie, że to leżakowanie uczyniło to piwo po części aksamitnym i owocowym co uwydatniło słodkie akcenty i stworzyło świetną ułożoną mozaikę smaków. Dlatego ten mały minusik w punktacji za stosunek ceny do jakości - świeże pewnie by było za mocno palone i za bardzo kwaskowate...

Ocena ogólna: 10.75/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 2.5/2.5; Smak: 7/8 Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz