czwartek, 31 marca 2016

Przegląd RISów krajowych 1: Imperial Stout, Tenczynek

Na początek serii pierwszy RIS z browaru regionalnego z grupy posła Jakubiaka. Trunek nazwano po prostu Imperial Stout, a uwarzono go w browarze Tenczynek w Tenczynku słynącym z monumentalnych ruin zamku! Piwo z pierwszej warki (10.05.2016) o ekstrakcie 24 przy alkoholu 9%.


Wizualnie etykieta prezentuje się ładnie, zwłaszcza jak na niesłynące z urody etykiety BRJ. Piwo ma barwę brązowo-czarną, niestety piana jest niska i szybko znika.

W aromacie sporo śliwek w czekoladzie, rodzynki, delikatny karmel i słabiutki rozpuszczalnik, który w palecie pozostałych, intensywnych i słodkich nut specjalnie nie przeszkadza. Wraz z ogrzewaniem uaktywniają się ciemne słody. Zapach przyjemny, acz jak na ten styl brakuje nieco bogactwa.

Smak zasadniczo pokrywa się z zapachem. Czekolada z nutami śliwek i rodzynek, palone i ciemne słody z odrobiną kwaskowatości, karmel, kakao. Goryczka niska, acz z delikatną nutą chmielu. W tle minimalny rozpuszczalnik, alkohol grzeje delikatnie w przełyku. Słodka strona mocy dominuje, wraz z ogrzewaniem staje się gładsze, ujawniają się wiśnie, co daje fajny efekt ze śliwkami i rodzynkami.

Imperialny Stout to bogactwo i potęga, tutaj jest tylko to drugie. Czuć, że piwo jest mocne, pełne (chociaż oleistości brakuje), ale przydało by się więcej głębi i różnorodności doznań. Cena? 9 zł za 0,33l to akceptowalna kwota, tylko czy nie lepiej kupić 0,5l Ciechana 22? Niby szufladka nieco inna, ale jednak klasa wyżej.

Ocena ogólna: 8.75/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 5.75/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Słyszałem wiele negatywnych opinii o tym piwie, a ono jest zwyczajnie dobre! Nie wybitne, nie bardzo dobre, a zwyczajnie dobre, bez fajerwerków i większych wad... Zapewne czas zrobił swoje i piwo się ułożyło, dlatego chyba warto dłużej leżakować je w browarze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz