środa, 23 marca 2016

Piwne dodatki: Suska Sechlońska : meksykańskie MOLE


Powrót do warzenia w domu i moje uwielbienie dla piw nietuzinkowych, doprawionych zaskakującymi dodatkami skłoniły mnie do głębszej analizy piwnych dodatków z browarów komercyjnych. Na pierwszy ogień idzie krajowa śliwka i meksykański sos!


Po spektakularnym sukcesie Imperium Plunum ponowne wykorzystanie w browarach Suski Sechlońskiej wydawało się pewne. Nie czekaliśmy długo i debiutujący kontraktowiec Piwojad uraczył nas uwarzonym w szczyrzyckim Gryfie wędzonym robust porterem o prostej nazwie Suska. Piwo ma 16 BLG i 6,4% alkoholu, a w składzie poza wędzoną śliwką nie ma wędzonych słodów.

Sama Suska Sechlońska to specjalna odmiana śliwki, hodowana i suszona w specjalnych suszarniach tylko w kilku gminach Małopolski. Śliwki wędzone są przez kilka dni drzewem bukowym, a ich historia sięga XVIII wieku. 

Oprawa graficzna piwa w formie naklejki pomimo dużej prostoty prezentuje się dobrze. Gorzej z pianą, która jest niska i błyskawicznie znika. Sam trunek ma barwę błota co nie wygląda apetycznie.

W zapachu również nie zachwyca. Czekolada, wędzona śliwka to plusy, ale przykra słodowość, karmel i mokra ścierka to niestety cios dla powonienia.

W smaku o dziwo dużo lepsze. Silne nuty wędzonych śliwek (bardzo przyjemne!) z nutką popiołu, słody również jakieś ciekawsze, palone, pomimo, że nieco kwaskowate i ściągające to z fajną nutą orzechów. Na finiszu nieco gorzkiej czekolady. Całość wytrawna z niską, acz lekko chmielową goryczką.

W powyższym wpisie staram się zwrócić uwagę na dodatki do piw i pod tym względem Suska wypada bardzo dobrze, a co więcej bez wątpienia ratuje to piwo. Niestety nie dorównuje jej zasyp, ale smak w przeciwieństwie do zapachu daje radę :)

Ocena ogólna: 7.25/12
(Wygląd: 0.25/0.75; Zapach 1/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Drugim omawianym dziś dodatkiem będzie meksykańska pasta/sos/marynata orzechowa MOLE od piwnej koalicji Nogne O (Norwegia), La Chingoneria (Meksyk), Central Cervecera (Meksyk). Dodatek trafił do Russian Imperial Stoutu o parametrach zbliżonych do podstawowego RISa Nogne. 9% alkoholu, 22,5 BLG i 63 IBU. Warka 1362, uwarzona 04.02.2015 jak wynika z etykiety jeszcze w czasach Kjetilla Jikiuna.

Meksykańskie MOLE to sos na bazie czekolady, papryczek chili, a w tym wypadku również orzechów. Sam proces przygotowania MOLE jest skomplikowany i wymaga wielu składników, a wykorzystanie może być różnorodne. Niestety nie wiem w jakiej formie i w jaki sposób zostało dodane do piwa. W składzie z etykiety mamy tylko "Mexican mole", oraz wyróżnienie orzechów jako alergenu.

Piwo ma czarną barwę, ale nie przyozdabia go praktycznie nic. Etykieta za to wygląda bardzo elegancko i z meksykańskim akcentem.

W zapachu w zasadzie klasyczny RIS Nogne: palony słód z lekką kwaskowatością, gorzka czekolada, sporo ciemnych owoców – zwłaszcza śliwek. W tle lekka kawa.

Oj smak to już inna bajka! Ogromna porcja orzechów w formie ciasta orzechowego, oraz czekolady z orzechami! Czekolada jest gorzka i deserowa, miesza się z silnym palonym słodem. Piwo jest pełne, ma w sobie sporo słodyczy, ale również nieco kwaskowatości i cierpkości od wspomnianego słodu. Mamy również dużo ciemnych owoców, rodzynek, delikatne herbatniki i nutki kawowe. Goryczka niska, wysycenie odrobinę powyżej przeciętnej dla stylu.

Z jednej strony słodkawe i dosyć pełne, z drugiej kwaskowate i nieco wytrawne… Zrównoważone, stylowe, bardzo smaczne po prostu RIS pełną gębą. Nuty są bardzo szlachetne, wyraziste, naturalne. Jak ma się to do dodatku? Nie jadłem nigdy prawdziwego mole, ale w smaku orzechowość jest świetna i stawia piwo o klasę wyżej. Dziwi jedynie brak wpływu na aromat.

Ocena ogólna: 10/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 6.75/8; Cena/Jakość: 0.75/0.75)

Oba dodatki wypadły pozytywnie, ale tylko śliwki będą gościć u mnie z uwagi na formę i dostępność. W kolejnej odsłonie cyklu będzie marchewka i grzyby, które już w piwowarstwie wykorzystałem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz