poniedziałek, 29 lutego 2016

Zapraszam na MOJE piwo - Beer Cup 2016

Wszystkich, którzy mają ochotę spróbować piwa mojej roboty zapraszam w najbliższy czwartek do katowickiej Absurdalnej, gdzie wystartuję w Beer Cup bitwie na Coffee Stouty! Start o 19tej, wszelkie szczegóły w wydarzeniu na FB!


W mojej interpretacji stylu starałem się zrealizować wizję piwa słodkiego, kremowego, z większym ciałem, gładkością, kawą wyraźną, acz nie dominującą. Całość powinna uzupełnić nuta kokosowa. W trakcie butelkowania wyraźnie wyczułem czekoladki tiki taki, ale do uzyskania gładkości może braknąć czasu... Czy finalny efekt będzie satysfakcjonujący? Możecie przekonać się już w czwartek, dodatkowo to goście zdecydują, które piwo jest najlepsze i przejdzie do następnego etapu. Degustacja wszystkich piw jest  bezpłatna. ZAPRASZAM :)

poniedziałek, 15 lutego 2016

Krajowe zaległości 2015 - część 1

Awaria rozbiła wielki plan nadrobienia wszelkich zaległości w styczniu w związku z czym będzie kilkuczęściowy nieco katalogowy przegląd piw wypitych w 2015 roku. Na początek Olbracht z Piotrkowa i SzałPiw.


 

Piotrek z Bagien Smoked Stout, Jan Olchracht (Piotrków Tryb.) + Krzysztof "Kentaki" Kulca
Piwo z serii Kuźnia Piwowarów, w której laureaci konkursu dla piwowarów domowych uwarzyli swoje piwa w piotrkowskim browarze. Wędzony stout Krzysztofa Kulca zapowiada się bardzo konkretnie z uwagi na sporą ilość słodów wędzonych, jak również obiecujące parametry - przy 14 BLG piwo ma 5,6% alkoholu co powinno nadać mu słodyczy i ciała, 38 IBU.

W barwie czerń z przebłyskami pod światło, niestety piana bardzo szybko żegna się z nami. W zapachu fajna mieszanka wędzonej szynki, toru i czekolady uzupełniana przez nuty ciemnych słodów i lekkich śliwek. Smak to czekolada, śliwki w czekoladzie, wędzona szynka i torf, ciemne słody z lekkim popiołem i kwaskowatością. Goryczka niska, pijalne, przyjemna acz nie wysoka pełnia.

Bardzo solidne, bodaj najlepsze z Piotrków, które piłem. Nie stawia to jednak piwa na piedestale, gdyż seria jest zwyczajnie przeciętna. 

Ocena ogólna: 9/12
(Wygląd: 0.25/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 6/8 Cena/Jakość: 0.75/0.75)

Z kuźni piłem również Roggenbiera naszego lokalnego kowala Zenona Makuły. Piwo trzymało poziom i idealnie nadawało się do towarzystwa, jako miły dodatek, ale co za tym idzie nie był to czas i miejsce na notatki.

Piotrek z Bagien Brown IPA, Jan Olbracht (Piotrków Tryb.), 14 BLG, 6% alk., 40 IBU
Ciemne IPA mi się znudziły już jakiś czas temu, ale tutaj ma być ciekawie dzięki użyciu przypraw. Liść laurowy, imbir, korzeń lukrecji, aframon madagaskarski, werbena, skórka pomarańczy to naprawdę obiecujący miks.

W barwie mahoń z rubinem, piana średnio obfita z której szybko zostaje dziurawy kożuch. Zapach faktycznie sugeruje, że to brown, a nie black IPA. Nuty słodowo-zbożowe dominują, a do tego chmiel z charakterystyczną cebulką. W smaku nuty słodowe, zbożowe, karmel, owoce leśne, lekka pomarańcza, liść laurowy, cytrusy, zioła, lekkie kakao i werbena. Goryczka wydaje się wyższa niż deklarowana. Po ogrzaniu kawa, zioła.

Jeżeli lubicie słodowo-karmelowe IPA z wyrazistymi nutami chmielowymi to będziecie zadowoleni. Natomiast jeżeli nastawiacie się na coś dziwniejszego, z dominującą rolą dodatków to będziecie lekko rozczarowani.

Ocena ogólna: 8/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.25/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

W 2015 degustowałem z tego browaru min. słabe grodziskie i dyniowe, oraz rewelacyjne piernikowe, które w mojej opinii jest najlepszym ich piwem, a co więcej ma w sobie więcej świąt niż świąteczne :)

Następny na warsztat idzie SzałPiw, browar z którym mam spory problem jeżeli chodzi o dostępność piw przez co na blogu w 2015 roku pojawiła się tylko Buba. Dziś podwójna degustacja kolejnych premier, a jeżeli czas i materiały pozwolą to będzie jeszcze coś w kolejnych częściach tekstów o piwach z BGM i relacji z toruńskiej wycieczki.

Kociamber, Szał Piw, Pale Ale z kiwi, 12 BLG, 5,3%
Bodaj pierwsze w Polsce piwo z kiwi! Połączenie wydaje się bardzo obiecujące. Dodatkowo aframon.

Barwa ładna, złota, lekko zmętniona. Piana biała, średnio obfita z trwałym kożuchem. W zapachu faktycznie kiwi, a do tego mango, trochę multiwitaminy i kwiatów. Z czymś mi się kojarzył, ale rozpoznałem dopiero w smaku: haribo! Jedne z żelków miały identyczny smak! Kiwi, mango, multiwitamina! Lekko słodowe, zielono chmielowe ze sporą jak na styl gryczką. Jak na 12 BLG fajna pełnia i umiarkowana słodycz.

Bardzo przyjemne i nieszablonowe piwo, a takie zestawienie zawsze należy nagrodzić brawami! 

Ocena ogólna: 9.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 6/8 Cena/Jakość 0.75/0.75)

Glapa, SzałPiw, 14 BLG, 5% alk.
Coffee Milk Stout ze "świgającą kawą", z ciekawostek w zasypie prażona cykoria. Piwa jestem bardzo ciekaw, gdyż sam warzyłem ostatnio ten styl na Beer Cup, aczkolwiek bardziej na słodko i nieco nieszablonowo.

Klasycznie bardzo ładna etykieta. W barwie głęboka czerń, ale w kwestii piany nie ma o czym pisać. W aromacie kawa zarówno świeżo mielona jak i  zaparzona, śliwki, mleczna czekolada. Delikatny palony słód. Jedyny mankament to niska intensywność. W smaku na pierwszym planie oczywiście kawa (lekko kwaskowata i ściągająca), a opiera się o podstawę z ciemnych, lekko palonych słodów i mlecznej czekolady. Na drugim planie wyraźna śliwka i lekki grafit. Stout jest umiarkowanie wytrawny, mocno kawowy, z niską goryczką.

Dobre, ale brakuje nieco ciała.

Ocena ogólna: 9/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 5.75/8; Cena/Jakość: 0.75/0.75)

Jeżeli chodzi o poznaniaków to nieco żałuję kilku ciekawie zapowiadających się pozycji, których nie było mi dane spróbować. Z uwagi na te braki powstrzymam się od kategorycznej ocen.

W kolejnych odsłonach postaram się przedstawić premiery z Bazyliszka, Pracowni Piwa... 

piątek, 12 lutego 2016

Piwne 3K

Z jednej strony jedno z bardziej kontrowersyjnych i niepoprawnych politycznie opakowań piwa. Strój legendarnego, owianego złą sławą członka Ku-Klux-Klanu. Z drugiej jakiś bełkot o żółtym jako kolorze tchórzostwa (dla Szwedów jedna z barw narodowych...) i walce o tolerancję, przez nietolerancję i szykanowanie prawicy... Obecny kryzys w smutny sposób pokazuje do czego prowadzi bezmyślna polityka multikulti. Szwedzka demokracja i tolerancja zaczyna sprowadzać się do tego, że albo popierasz jedyną słuszną linię, albo nie masz wesoło... Katolicy, wolnościowcy, zwolennicy Europy Narodów, czy zwyczajni ludzie mający inne zdanie mają tam ciężko.  Trochę ośmiesza to browary i budzi niesmak, ale to już ich sprawa...  W najlepszym wypadku wychodzi pęd na kasę w imię walki o pseudo tolerancję. Oczywiście nie popieram KKK, prześladowań, ani innych form represji ani na białych, ani na czerwonych, ani na zielonych ludzikach, a jedynie zwracam uwagę, że w niektórych krajach zaczynają odwracać się rolę i to niby prześladowani stają się prześladowcami...

Dystansując się jednak od polityki w piwie przechodzę do konkretów! Imperialny stout z ciasteczkami i masłem orzechowym brzmi wspaniale! 11% alkoholu i aromaty o wspomnianych smakach, czyli temat znany z Noa Pecan.

W barwie czerń, acz nie głęboka, a piana pozostawia wiele do życzenia.

W zapachu jest masło orzechowe, wanilia, dużo ciasteczek, biszkoptów, czekolady. To bardzo przyjemne nuty, ale jest też coś mniej pozytywnego ocierającego się o diacetyl i łodygi.

Smak to masło orzechowe, dużo ciemnych owoców zwłaszcza wiśni, trochę czekolady, odrobina wanilii, więcej pomarańczy i nieco palonego słodu, oraz kawy na finiszu. Jest słodkie, ale i kwaskowate w formie soku z cytrusów, wiśni... Goryczka średnio intensywna, chmielowa, z odrobiną trawy, łodygi. Lekko ściągające.

Ocena ogólna: 8.75/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2/2.5; Smak: 6/12; Cena/Jakość: 0.25/0.75)

Im cieplejsze tym gorze - bardziej  ściągające, kwaskowate, łodygowe - to dobrze nie świadczy o piwie...  Poniżej oczekiwań, spodziewałem się petardy, a dostałem zimne ognie, chociaż niewypałem tego nie nazwę, bo mimo wszystko jest smaczne. Piwo ukazało się również w wersji BA, ale po degustacji podstawy zrezygnowałem z zakupu.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Pawełki! Najlepszy europejski RIS 2015!

Lubicie prezenty? No właśnie! Zresztą kto nie lubi? Dziś zapowiadające się bardzo ciekawie trunki z dwóch nieznanych w Polsce browarów duńskich. Dzięki Pawełkowi mogliście przeczytać już o krafcie w Islandii, a teraz możecie skosztować jego wyrobów z Domowej Wędzarni.


Na początek coś lżejszego, z browaru którego historia sięga 1906 roku. Następnie został zamknięty w 1990, a reaktywowany jako fabryka soków ekologicznych w 1996 pod obecnym szyldem Orbaek Bryggeri (Ørbæk). Do warzenia piwa, które podobnie jak soki, miało być ekologiczne, powrócono w 2001 roku. Swoich zasobów udzielają również browarom kontraktowym.

W  moje ręce trafił Choco Ale sklasyfikowany jako porter, zawiera 5,6% alkoholu.

Barwa czarna, piana obfita, beżowa, drobna z trwałym kożuchem. Bardzo ładny kształt butelki z grubego szkła, sama etykieta nie powala.

Oj ładnie pachnie! Potężna dawka mlecznej czekolady, rodzynki, śliwki, a całość uzupełniona o palony słód, kawa, a nawet lekka wanilia.

Smak jak zapach! Mleczna czekolada, gorzka czekolada, wafelki kakaowe. Do tego świetne rodzynki i śliwki, oraz delikatna kremowa wanilia. Dzięki sporej dawce palonego słodu i kawy nie jest przesadnie słodkie. Czuć, że piwo już trochę poleżało i mamy szlachetny wpływ utlenienia, ale również delikatny grafit. Gładkie, kremowe z bardzo niską goryczką.

Poszperałem, poszukałem i dotarłem do składu w którym mamy ziarna kakaowca i wanilia! Czyli wszystko jasne :)

Piwo czekoladowe to śliski temat, ale to jest świetne! Czekolada bardzo szlachetna, świetna konsystencja i bogaty smak. Stanowi również kolejne potwierdzenie omylności ocen na RB.

(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 2.5/2.5; Smak: 6.25/8; Cena/Jakość - prezent)

Prawdziwy hit został jednak na koniec! Zwycięzca European Beer Star 2015 w kategorii imperial stout, czyli Imperial Stout z Midtfyns Bryghus!

Historia browaru sięga 2004 roku, a obecny właściciel szefuje od 2006 roku. W 2013 przenieśli się do nowej, większej lokalizacji.  Dwa suche zdania? Jednak w browarze nie jest nudno i sucho! Wspomnę tylko o warzeniu piwa na licencji jednego ze szkockich browarów co spowodowało spór ze słynnym Walecznym Sercem - Melem Gibsonem! Są również autorami piwa dla duńskiego oddziału kibiców Arsenalu, oraz zdobywcami wielu medali i wyróżnień.


Na etykiecie znajduje się napis w alfabecie Braille'a co jest efektem współpracy browaru ze Związkiem Niewidomych. Konkretów za to niewiele: 9,5% alkoholu, leżakowany "w dębie", ale nie określono czy chodzi o beczkę, czy o płatki, dlatego stawiam na te drugie.


Piwo ma czarną barwę z rubinowymi przebłyskami pod światło. Piana drobna, jasno beżowa. Utrzymuje się trwały kożuch.

W zapachu gorzka czekolada, rodzynki, wanilia, lekka szynowa wędzoność i sporo palonego słodu! Intryguje zwłaszcza ta wędzonka!

W smaku podobnie - intensywna gorzka czekolada, przenikająca się z palonym słodem. Jest sporo rodzynek, śliwek, brownie i fajna szynkowa nuta wędzenia, a do tego miła dębina z wanilią. Goryczka niska, acz delikatnie chmielowa w ziołowej formie. Lekko likierowe, umiarkowanie słodkie, ze świetnie ukrytym alkoholem i minimalnie za wysokim jak na RISa wysyceniem. Bardzo delikatnie ściągające od słodu ciemnego i dębu. Lekka gorzka kawa.

Pyszny RIS w którym nutka wędzona odgrywa niebagatelną rolę, a gorzka czekolada i likierowy smak nadają szlachetnego charakteru. Czy jest najlepszy w Europie? Raczej nie, ale zdecydowanie jest w "czubie".

(Wygląd: 0.75/0.75;  Zapach: 2.25/2.5; 7/8; Cena/Jakość - prezent)


sobota, 6 lutego 2016

AWARIA...

Niestety rok, który miał być przełomowy pod względem mobilizacji i zwiększenia zaangażowania w działalność strony już na samym początku okazał się klęską. Dopadła nas awaria, która nie tylko na kilka dni pozbawiła możliwości publikowania, ale i Was wszystkich możliwości korzystania z zasobów strony... Rankingi wyszukiwarek itd. to już inna równie przykra bajka... Tak, czy tak przepraszamy za nieobecność i witamy ponownie!



Najgorsze jest to, że pisząc te słowa nie wiem ile awaria jeszcze potrwa... Do tego degustuję Potężnego Pinkusia z Piwoteki. Nie do końca udany weizenbock, który pachnie ładnie (sporo bananów) i obiecująco, ale w smaku jest przykry... Fermentujące owoce, alkoholowe fuzle... Słabo... Najgorsze piwo ich autorstwa od... W sumie to sam nie pamiętam od kiedy. Nie jest jakieś niepijalne, ale po niektórych browarach po prostu wymaga się więcej. Z drugiej jednak strony to pierwsze piwo autorstwa nowego piwowara Mateusza Cichala, a jak mówi porzekadło "pierwsze koty za płoty..."


Na pocieszenie BergaMŁOT bo jak powiada Thor młot każdy problem rozwiąże! Do tego wrocławski Warsztat Piwowarski pierwszy raz na blogu. Pale Ale z dodatkiem bergamotki. Bardzo obfita, sztywna piana i duże zmętnienie. W zapachu bergamotka, kwiaty ocierające się o lawendę, delikatna słodowość. W smaku piwo również bardzo delikatne, słodkawe, kwiatowe, bergamotkowe, ale nie w tak silnym tonie jak w herbacie earl grey. To właśnie do aromatyzowania tej herbaty używany jest roślina. Spora pełnia, gładkość. Goryczka niska. Bardzo dobre, a w potocznym rozumieniu nieco damskie, miękkie! Słodowość subtelna w formie czystego słodu.

Awaria została naprawiona dopiero wczoraj, ponad tydzień offline to dla nas katastrofa, ale wracamy i bierzemy się do pracy!