niedziela, 27 grudnia 2015

Przegląd porterów krajowych: 55 Porter Bałtycki Wędzony, Gościszewo

Po wigilijnym hicie z USA pierwszy dzień świąt wymagał piwa o podobnym kalibrze. No może nieco mniejszym, ale za to krajowym! Zakupiony w maju na WFDP wędzony, urodzinowy porter bałtycki z Gościszewa wydaje się idealny, a przy okazji można ożywić stary, dobry Przegląd Porterów.


55 (2015) Porter Bałtycki Wędzony to 24 BLG na 24 lata działalności browaru Gościszewo, a wyszło z tego 9,6% alkoholu. Zakładam, że w edycji 2016 będzie 25 BLG i tak dalej.  Zastosowano słody wędzone bukiem i czereśnią.

Oj namęczyłem się! Otwarcie tego piwa to prawdziwe wyzwanie! Wszystko wydawało się proste, szampański korek, raz, dwa i pijemy! Niestety jego wyciągnięcie było ponad moje siły, a do tego okazał się za gruby względem osi korkociągu... Sukces był nieunikniony, ale piszę o tym abyście byli odpowiednio przygotowani do degustacji.


Wizualnie faktycznie "czarne jak węgiel", piana również "daje radę". Butelka ze złotym "nadrukiem", "autografem" Michała Saksa prezentuje się elegancko. W wersjach sklepowych było jeszcze pudełko, ale przez to kosztowało jeszcze więcej, więc nie czuję się pokrzywdzony ;)

W aromacie silne nuty wędzone w postaci drewna i wędzonej szynki, do tego masa czekolady, ciemne owoce, wanilia i palony słód. Zapowiada się słodsza strona Bałtyku, co mnie bardzo odpowiada. Po "dolewce" pojawiają się lekkie nuty drożdżowe, co dziwne na dnie butelki nie ma ich pozostałości.

Smak to potwierdza słodkość, aczkolwiek słodycz jest stonowana. Na pierwszym planie mamy ciemne owoce z dominującą śliwką (w świeżej oraz wędzonej formie), czereśnie nawet lekka malina i rodzynki. Nuty wędzone wspaniale łączą się z owocami, oraz intensywną czekoladą. Mają w sobie cechy wędzonej szynki, jak również drzewa z ogniska. Drzewo w smaku odgrywa spora rolę, co w zestawieniu z lekką wanilią daje wiadome skojarzenie. Palony słód jest również obecny co podbija nieco goryczkę o średniej intensywności.  Całość jak wspomniałem jest umiarkowanie słodka, ale przede wszystkim niesamowicie gładka, dobrze ułożona, poziom odfermentowania wydaje się optymalny. Na finiszu wyraźny posmak miodu gryczanego.

Pyszne piwo, jeden z najlepszych porterów bałtyckich, ale cena budzi pewne wątpliwości... Ciechan Grudniowy, Podgórz, czy Kormoran 12 miesięczny kosztują mniej, lub dużo mniej pomimo wysokich kosztów leżakowania... 50 zł za 0.75l. bez pudełka (wersja opakowana 10-15 zł więcej) to przesada, ale piwo smakowo się broni i to jest najważniejsze, chociaż szkoda, że cena nie pozwala na zakup 2-3 butelek do piwnicy. Co ciekawe rynek chyba ma podobną opinię, gdyż piwo pomimo premiery w maju jest nadal do kupienia.

Ocena ogólna: 10.5/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 2.25/2.5; Smak: 7/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Rozochocony walorami smakowymi porteru, wolnym czasem i atmosferą świąt postanowiłem sięgnąć po coś jeszcze, co z uwagi na ekstrakt może nie być dobrym pomysłem, ale chociaż wędzony klimat pozostaje:

Nafciarz Dukielski to wspólne piwo ciekawych, acz rzadko goszczących na blogu browarów: Dukla i Brokreacja uwarzone w Szczyrzyckim Browarze Cystersów. Styl jak to często bywa mocno naciągany: żytni Double Brown  Porter na słodzie do whisky 45 ppm., co jest na tyle wydumane, że piwo nazwałbym po prostu whisky ale.

Etykieta ładna, ale nie tak jak pozostałe Dukle, chociaż w ich klimacie. Barwa czarna, piana beżowa, średnio obfita, jednak brakuje nieco trwałości - utrzymuje się tylko cienki kożuch.

W zapachu na pierwszym planie silne nuty torfu, szkockiej whisky co mnie bardzo pasuje. W tle nieco słodu, zboża, czekolady i ciemnych owoców.

W smaku nieco gorzej, przynajmniej dla mnie, gdyż torf nie jest już tak dominujący, a do głosu dochodzą nuty palonego słodu i zboża. Mamy również sporo czekolady deserowej, kakao i nieco ciemnych owoców. Na uwagę zasługuje bardzo niskie wysycenie, co czyni piwo z jednej strony bardzo pijalnym, ale z drugiej jest nieco wodniste, chociaż z uwagi na wcześniejszą degustację może to być tylko odczucie. Pomijając to piwo jest gładkie. Jest również  nieco kwaskowatości, minimalne ściąganie, goryczka niska, acz nieco trawiasta-pietruszkowa.

Smaczne, zdecydowanie na plus, ale jest tu pewna pustka, brakuje bogactwa i głębi. Dobre na co dzień, ale nieco ubogie jak na piwo od wielkiego dzwonu.

Ocena ogólna: 8.75/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 2.25/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz