piątek, 4 grudnia 2015

Browar Grodzka 15 w Lublinie

Odwiedziny w lubelskim Browarze Lwów zapoczątkowały relację z wycieczki na Lubelszczyznę. Dziś ciąg dalszy w postaci kilku słów o samym mieście, oraz degustacje w browarze Grodzka 15.



Jest klimat, przyda się remont.
Lublin to miasto jakich wiele, nie wyróżnia się, ani brakiem marketów, gdyż tych jest pod dostatkiem, ani brakiem blokowisk, czy pomalowanych murów. Nie widać, aby była tam Polska B, czy C. Miasto wyróżnia za to piękna starówka z wąskimi uliczkami, rynkiem, ratuszem i kilkoma bramami. Tworzy to świetny klimat i oddaje ducha kresów, chociaż do tych z Lublina jeszcze daleko. Stare miasto niewątpliwie wymaga sporych nakładów finansowych, gdyż część budynków ma wypisaną niemą prośbę o remont, ale mimo tego jest bardzo ładne i klimatyczne. Na osobny wpis zasługuje lubelski zamek i o nim opowiem następnym razem, a dziś...

Browar Grodzka 15 może pochwalić się rewelacyjną lokalizacją, gdyż jest usytuowany na głównej ulicy starego miasta. Zajmuje bodaj 3 kondygnacje w zabytkowej kamienicy. Odniosłem wyrażenie, że grupą docelową są turyści. Znajduje się tutaj również restauracja, ale nie skusiłem się na jedzenie na co miało wpływ zarówno meno jak i ceny. Innymi słowy, gdy mam wydać ok 30 zł za danie to musi być to coś wyjątkowego i lokalnego, gdyż w podróży stawiam właśnie na smaki lokalne.

W browarze gościłem dwa razy, przy pierwszej wizycie degustowałem premierowe AIPA, oraz Marcowe.

AIPA, Grodzka 15, lane 0,5l - 9 zł
Barwa bursztynowa, piwo przyozdobione pianą, która przemienia się w solidny, trwały kożuch. Piana lekko znaczy szkło, którego doboru nie komentuje. W zapachu dużo owoców i nieco słodu, brakuje intensywności i chmielowego uderzenia, zwłaszcza z perspektywy stylu. W smaku wytrawne owoce, nieco cytrusów (skórka pomarańczy), miód wielokwiatowy, a nawet nuta kojarząca się z kolendrą, minimalna nuta perfumowa. Słodowa podstawa. Goryczka jak na styl niska.

Piwo jest smaczne i to najważniejsze, ale jest również niestylowe. Więcej chmielu, więcej goryczki i będzie bardzo dobrze. Zastanawia mnie cena, 9 zł za piwo, którego uwarzenie odbyło się w tym samym miejscu co degustacja? Nie ma pośredników, kosztów transportu itd.

Ocena ogólna: 8.5/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 1.5/2.5; Smak: 5.75/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Marcowe, Grodzka 15, lane 0,3l - 7 zł
W barwie złoto, piana niska z trwałym kożuchem. Zapach odstrasza - maślany diacetyl i nieprzyjemna słodowość. W smaku lepiej, ale więcej słodu i nieco chmielu nie jest w stanie przykryć diacetylu. Słód niestety również ma w sobie coś nieprzyjemnego, nieco stęchłego. Są jeszcze lekkie, słodkie owoce, które wnoszą nieco pozytywu.

Nie mój styl, a do tego podłe wykonanie, dobrze, że kupiłem małe...

Ocena ogólna: 5/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 0.5/2.5; Smak: 4/8; Cena/Jakość: 0/0.75)


Druga wizyta to degustacja pozostałych piw, czyli Pilsa i Dunkela. Niestety w czasie mojej wizyty nie było specjalności browaru, którą jest podobno pszenica.

Pils, Grodzka 15, lane 0,3l - 7 zł
Barwa słomkowa, lekko mętna, piana biała, średnio obfita, bardzo trwała - na oko pszenica, a nie pils. W aromacie też nieco pszeniczne w sensie nut słodowych, lekkie owoce (jabłko w stronę banana), nutka chmieli. W smaku już lagerowo, słód, kwaskowate jabłko w stronę aldehydu. Goryczka niska, ale nuty chmielu wyczuwalne od razu. Dosyć słodkie.

Na pewno lepsze niż koncernowy euro-lager, ale na tle pilsów z browarów restauracyjnych wypada średnio. Daleko mu do Krajcara, czy chorzowskiego Redenu.  Będąc w Lublinie warto wejść i wypić, nawet dużego, ale nic więcej.

Ocena ogólna: 7.25/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.5/2.5; Smak: 4.75/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Dunkel, Grodzka 15, lane 0,3l - 7 zł
W barwie mieszanka miedzi z rubinem, piany praktycznie brak. Zapach o niskiej intensywności: karmel, słód i lekki diacetyl. W smaku karmel z lekkim diacetylem nawet przyjemnie się łączy, do tego trochę czerwonych owoców z kompotu i lekkie kakao.  Goryczki brak, wodniste.du

Bezrefleksyjne, z serii wypij - zapomnij.

Ocena ogólna: 6/12
(Wygląd: 0.25/0.75; Zapach: 1/2.5; Smak: 4.5/8; Cena/Jakość: 0.25/0.75)

To tyle jeżeli chodzi o browary w trakcie tej wycieczki, będzie jeszcze wpis o
lokalnym multitapie i zamku, oraz wyprawie z miodem pitnym w tle. Tymczasem mała refleksja. Odwiedziłem dwa z czterech lubelskich browarów. Teoretycznie te najciekawsze, bo Perła to Perła, a BH mamy chociażby w Katowicach. Niestety przeżyłem rozczarowanie, może nie jest tam tragicznie, ale ilość nie idzie w parze z jakością. Piwa są przeciętne, nudne, a nawet wadliwe. Najjaśniejszym punktem Grodzkiej była zdecydowanie AIPA, chociaż niestylowa, to smaczna. To dobry znak, że zabierają się za ambitniejsze style. We Lwowie o piwnej rewolucji nawet nie słyszeli, ale mają lepszego Pilsa i ambitniejszą (nie wiem czy smaczniejszą) kuchnię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz