środa, 14 października 2015

Jedziemy na EURO! Noa Pecan Mud Cake

Polacy kochają piłkę nożną, ale jest to miłość od lat nieodwzajemniona... Brak sukcesów od 92 roku uodpornił nowe pokolenia nie tylko na brak czołowych miejsc w wielkich imprezach, ale i brak kwalifikacji na nie, dlatego wyniki kadry Adama Nawałki wywołały ogromną radość i poruszenie w społeczeństwie pomimo realnie przeciętnego sukcesu, w końcu awans do wielkich imprez powinien być normą. Od lat jest jednak jak jest, dlatego cieszmy się z tego triumfu po cichu marząc o czymś więcej...


Długo dumałem nad wyborem piwa do kontemplowania sukcesu, mając do wyboru ponad dwuletniego Mikkellera Blacka i wybrane Omnipollo Noa Pecan Mud Cake. Dlaczego Noa? Odpowiedź jest we wstępie - to nie jest realnie taki sukces, aby oblewać go tak długo leżakowanym piwem, chociaż mam już wielką ochotę go otworzyć. No i ta buźka malowana na butelce idealne oddaje chwilę :)

Piwo uwarzone w holenderskim DeMolen przez Szwedów, jako realizacja marzenia z dzieciństwa głównego piwowara o jakimś miejscowym ciastku, deserze (?). 11% alkoholu i dodatek karmelowego (?) aromatu. 

Barwa czarna, piana drobna, beżowa, o średniej obfitości i sporej trwałości, bardzo ładnie krążkuje. 

Cup cake czekoladowy, budyń czekoladowy, waniliowy, Monte! Wspaniały czekoladowy deser z elementami wanilii i orzechów to zapach tego piwa!

Smak to ponownie intensywna czekolada, a w zasadzie deser czekoladowy, cholernie czekoladowy! Budyń czekoladowy, ciasteczka też! Do tego potężna i bardzo przyjemna porcja wanilii, oraz nieco mniej orzechów, które kojarzą się z deserem Monte. Podstawa to oczywiście ciemne słody. Całość to deser, a jak deser musi być niesamowicie gładkie, aksamitne, kremowe i takie jest! 11% alkoholu? Nikt w ciemno by w to nie uwierzył! Goryczka niska, acz odrobiny chmielu się doszukałem. W sumie to jeszcze z markizami się kojarzy :)

Twórcy nie ukrywali, że w piwie są aromaty i to czuć, tylko te aromaty są niesamowicie naturalne, smaczne i z najwyższej półki, bez sztuczności i taniości jak w: OrganicChocolate Stout i Jurajskim Świątecznym! Nic, a nic nie żałuję zakupu, ale cena jak na 0,33l bolesna, chociaż dokładnej kwoty nie pamiętam.

Ocena ogólna: 10.5/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Aromat: 2.5/2.5; Smak: 6.75/8; Cena/Jakość: 0.5/0.75)

Na koniec to o czym większość z Was pomyślała. Jak to!? Kraft i piwo smakowe? Aromatyzowane? Skandal, zdrada, hańba?! Toż to jak Fortuna wiśniowa, czy inne Jagodowe! Nic z tych rzeczy, to całkowicie inny wymiar, chociaż wiadomo, że lepiej uzyskać wszystko naturalnie. Z drugiej strony jeżeli był tylko aromat karmelowy to akurat jego w smaku nie czuć, ale raczej były inne też...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz