czwartek, 22 października 2015

OR XATA, czyli cudowny deser z procentami!

Czasami człowiek dostaje "pypcia", również piwnego, wtedy coś tak nieustannie za nim chodzi, że musi to zrobi/zjeść/kupić... Tak miałem z OR XATA... Blonde? Cena? Wielka butelka? Masa innych, ważniejszych wydatków... Oczywiście hobby wygrało...


OR XATA Edition 2015, The Bruery, USA

Piwo zainspirowane latynoskim deserem/napojem mlecznym, który u nas jest całkowicie nieznany, dlatego nie będę miał porównania. Uwarzone z dodatkiem laktozy, rodzynek, cynamonu i wanilii. 7,2% alkoholu i całe 5 IBU :)

Piwo w barwie jest złote, ładnie zamglone, przyozdobione białą, średnio obfitą pianą, której brakuje niestety trwałości. Uwielbiam etykiety z tego browaru, ta elegancja i styl!

W zapachu ryż na mleku z dodatkiem wanilii i cynamonu, coś pomiędzy jabłkiem, a rodzynkami! Słodki i baaardzo przyjemny efekt!

W smaku ponownie ryz na mleku z potężną dawką wanilii i nieco mniejszą cynamonu (ja bym chciał go więcej!). Słodkie, mega kremowe, wspaniała praca laktozy. Doszukałem się również tartej papierówki (zero związku z aldehydem), może nie tyle rodzynek co bardzo słodkich, jasnych winogron, pojawiło się nawet skojarzenie z poziomkami! Na siłę można doszukać się minimalnej kwaskowatości. Goryczka bardzo niska, a w zasadzie jej brak.

Bardzo pijalne, słodkie, wręcz deserowe, bardzo smaczne i zdecydowanie warte zakupu! Oferuje coś nowego, przełomowego dla piwowarstwa, jak Vanilla Bean Gangster Frog, całkowicie nowe palety smakowe i wspaniałe doznania sensoryczne. Takie piwa to nowe stadium rewolucji, odejście od buzujących IBU IPA, czy na siłę pompowanych kwasów! Cena niestety mocno odbiega od krajowych zarobków i tylko dlatego nie kupię drugiej butelki!



Ps. jakiś czas temu jasne piwo z laktozą wypuściło Piwne Podziemie i był to ich najgorszy produkt! Wyszedł diacetyl w płynie, miałem problem z dopiciem małego... Pomysł dobry, ale wiele pracy przed Underground Cow, zanim powstanie jasny laktozowy gigant! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz