sobota, 15 sierpnia 2015

Pseudo-Konstancin chmieli i pali

Browar regionalny Konstancin to już przeszłość. Twórcy pierwszego, a w szczytowych warkach rewelacyjnego piwa Żytniego zostali wykupieni, a następnie zamknięci przez spółkę Gontyniec. Sprzęt przeniesiono do Kamionki, gdzie nadal warzy się piwa pod marką Konstancin, a co więcej na rynek właśnie weszły dwie premiery IPA i mleczny stout owsiany.


Piwa kupiłem z dwóch powodów A) cena, oba poniżej 6 zł, stout nieco tańszy od IPA B) chęć sprawdzenia co będzie mógł w markecie kupić mało wtajemniczony konsument, czy się zniechęci, czy wręcz przeciwnie... Oczekiwania mam niewielkie, a obawy tyczą głównie IPA i słodów karmelowych...

Konstancin IPA, Browar Kamionka (?), chmiele Citra, Mosaic, Chinook, 6,2% Alk., 16,5 BLG
Barwa miedziano-czerwona, piana niska, utrzymuje się tylko dziurawy kożuch. Nie wygląda to najlepiej. W zapachu dużo owoców i karmelu, oraz lekki diacetyl... Niska intensywność nie pokazuje na co stać chmiel z USA. W smaku dominują nuty słodowo-karmelowe, oraz masa nieco "ciężkich" owoców. Po języku przepływa jeszcze nieco cytrusów i diacetylu. Goryczka zaskakująco wysoka, ale zalegająca i łodygowa. East Cost IPA  (czyli wersja ciemniejsza, ze słodami karmelowymi) to nie mój faworyt, a do tego gdy chcę Atak Chmielu to kupuję oryginał ;) To jest bardziej goryczkowe, ale w mniej szlachetny sposób, porcja karmelu podobna, ale tutaj mniej cytrusów...  Dla mnie strata czasu i pieniędzy, ale dla początkujących i fanów karmelu może się coś znajdzie ciekawego. Nie najgorsze, ale ja szukam czegoś więcej.
Ocena ogólna: 6.25/12

Konstancin Stout, Browar Kamionka (?), 6,2% alk., 16 BLG, płatki owsiane + laktoza
Owsiany milk stout to brzmi bardzo dobrze! Po przelaniu nie wygląda jednak za dobrze. Czarne jest, ale piany praktycznie brak - lałem bez ścianki i nawet to nie pomogło. W zapachu jest lepiej, palony jęczmień, nieco ciemnych owoców, lekka mleczna czekolada i odrobina laktozy. W smaku jeszcze lepiej: palony słód w bardzo przyjemnej formie bez kwaskowatości (no może odrobinka), dużo czekolady, lekkie ciemne owoce (wiśnia, śliwka), nieco lukrecji (nie lubię, ale w tym stężeniu nie przeszkadza), Goryczka niska. Gładkie, gęste, ale bardziej wytrawne niż słodkie. Zaskoczeni? Ja tak, gdyż to piwo bardzo dobre, zwłaszcza w przedziale poniżej 6 zł!
Ocena ogólna: 8.5/12

Dwa - trzy lata temu te piwa były by hitem  i sensacją, obecnie takich i lepszych IPA mamy na kraty i nikomu nie jest potrzebny kolejny przeciętniak. Stout to też nieco spóźniona atrakcja, ale tutaj smak broni piwa i owsiankę z mlekiem polecam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz