wtorek, 7 lipca 2015

Dyniowe barley wine!

Piwo z kalifornijskiego Almanac na blogu mignęło tylko raz przyokazji Birofilli i nie był to błysk chwały. Z natury nie skreślam browaru po jednej próbce dlatego widząc kilka ciekawych trunków ich autorstwa postanowiłem coś wybrać i przetestować. Padło na, uwaga! Dyniowe barley wine! Piwo w 50% warzone z dynią i leżakowane w beczce po brandy, a w 50% z przyprawami!



Heirloom Pumpkin, USA, Almanac, butelka 0,375l.

Almanac to specyficzny browar, który wydaje się stawiać głównie na piwa (najczęściej kwaśne) leżakowane w beczkach, a seria "zwyczajna" stanowi niejako dodatek. Specjalizują się również w piwach sezonowych warzonych zgodnie z porami roku i plonami, gdyż większość składników kupują od lokalnych farmerów. Istna idylla, tylko czy pójdzie za nią jakość? Piwa z dębowej serii są drogie, ale bardzo ładnie opakowane w "malowane" butelki, które odróżnia jedynie niewielka etykieta z nazwą piwa i podstawowymi informacjami. 

Omawiany dziś trunek należy właśnie do serii beczkowej, a dodatkowo jest to sezonowe piwo dyniowe. O pumpkinach pisałem nie raz, ale w tym przypadku mamy do czynienia z piwem wyjątkowym, gdyż dyniowego barley wine nie spotkałem wcześniej. Sam proces produkcji jest skomplikowany: pół piwa warzonego z dynią i żytem, leżakowane jest przez 12 miesięcy w dębowych beczkach po brandy, następnie miesza się je z drugą połówką, którą stanowi świeże barley wine z przyprawami. Całość ma 12% alkoholu. 

Koniec przydługiego wstępu, czas na konkrety :)

Biała średnio obfita czapa drobnej piany, która lekko oblepia szkło. Barwa wiśni, lekko zmętniona. 0.5/0.75

Wspaniały aromat cynamonu, lawendy, przypraw, kwiatów, lekkie owoce, zwłaszcza jabłka. Wpasuje się doskonale w mój gust, urzekając bogactwem i świetną kompozycją zapachów. 2.5/2.5

Masa przypraw, bardzo przyjemnych, delikatnych świetnie skomponowanych, do tego lekkie zioła. Nie wiedząc co piję rozpoznał bym „pumpkina”, dynia wyraźnie, cieliście obecna. Świetna silna nuta jabłkowa w połączeniu z cynamonem i najpewniej lawendą daje rewelacyjny efekt. Do tego subtelna nutka wanilii, rodzynek i lekki karmel. Jabłka są jak ze swojskiego wina, w tym wypadku z brandy i beczki, czuć w tym szlachetny trunek. Są też inne owoce, ale trudne do rozpoznania (gruszka, wiśnia?) Szlachetna brandy, ale i nieco nut winnych, lekkie ściąganie od beczki. Jest lekka kwaskowatość, silniejsza słodycz. Goryczka niska, alkohol rewelacyjnie ukryty jak na 12%. 7.25/8

Zdecydowanie najlepszy pumpkin jakiego piłem, ale mało w tym piwie BW. Szlachetne, bogate, świetnie ułożone pyszne! Niestety bardzo drogie, jednak smakosze nie pożałują zakupu. 0.75/0.75 

Ocena ogólna: 11/12

Piwo w jednym słowie: JABŁECZNIK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz