wtorek, 2 czerwca 2015

Dzień dziecka: braterski bój na portery - Evil Twin

Czy po degustacji piwa bardzo dobrego wypada mówić o rozczarowaniu? Chyba nie, dlatego napiszę, że Brian pozostawił pewien niedosyt. Zaowocowało to chęcią degustacji jeszcze czegoś na Dzień Dorosłego Dziecka! Na zakupy się nie udałem, ale przegląd "piwniczki" zrodził szatański plan! Był "imperial porter" od Mikkela, to może mała konfrontacja z jego (podobno) znienawidzonym braciszkiem? Taaaak to jest myśl! Czy Jeppe zatriumfuje nad bratem? Panie i Panowie Lil'B od Evil Twin!


Butelkowane 06.10.2013 lub 10.06.2013 - w zależności od sposobu zapisu daty... Tak czy tak leżakowane grubo ponad rok z czego większość czasu u mnie.Imperialny porter, czyli w moim rozumowaniu porter bałtycki, o sporej dawce alkoholu - 11,5%.

Smolista, nieprzenikniona, bardzo intensywna czerń, której niestety nie ozdabia praktycznie nic. 0.5/0.75

Prym wiodą śliwki i rodzynki, ale pięknie pachną również suszone owoce, czekolada, kawa, delikatna paloność. Pojawia się rewelacyjny kokos czym podbija już absolutnie moje serce. 2.5/2.5

Smak to ponowna eksplozja! Bukiet stanowi całość, co znamionuje tylko najwybitniejsze piwa, ale przez to ciężko mówić o pojedynczych smakach. Spróbujmy jednak coś z tego wydobyć: czekolada, budyń czekoladowy, palony słód w drzewnej, ale nie popielistej formie, suszone owoce, śliwki, rodzynki, kokos, kawa, na finiszu kakao. Niesamowicie gęste, szlachetne i gładkie, alkohol świetnie ukryty, ale jego potęgę czuć z pod powierzchni. Lil'B jest słodkie, ale w bardzo zrównoważony sposób, jest minimalne ściąganie z kwaskowatością. Nasuwa to skojarzenie z beczką, ale tym razem to efekt palonego słodu. 7.5/8

Zdecydowanie "musisz spróbować" wszystkich maniaków! Kupowałem dawno, ale o ile pamięć nie myli kosztowało około 16 złotych, czyli mniej niż kontrkandydat! Jest tak szlachetnie i przepełnione smakiem, że ciężko uwierzyć, że nie było leżakowane w beczce. 100% rekomendacji! 0.75/0.75

Ocena ogólna: 11.25/12

No i o to mi chodziło! Taki, Dzień Dorosłego Dziecka to ja uznaję za bardzo udany! Różnica punktów wyniosła tylko 1, ale gdy walczą giganci jest to naprawdę dużo, zwłaszcza, że Mikkeller wygrał tylko pianą, reszta to jednoznaczny plus po stronie Evil Twin!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz