wtorek, 19 maja 2015

Marszałek i I warka Imperatora Baltyckiego!

Dziś (tj. w dniu degustacji) przypada 80ta rocznica śmierci jedne z najwybitniejszych Polaków. Długo zastanawiałem się czym wznieść toast za Marszałka, aż w końcu przyszło olśnienie! Na taką okazję czekała cierpliwie butelka Imperatora Bałtyckiego z pierwszej warki! Dlatego wcześniejszy wpis tyczył tego samego piwa "na świeżo".


Porter bałtycki w niekonwencjonalnej, mocno chmielonej wersji to niewątpliwie największy sukces Pinty. Piwo z półek sklepowych znikało w kilka godzin od dostawy, pomimo wypuszczenia już trzech warek. W stosunku - ilość piwa/szybkość sprzedaży to zdecydowanie lider i najbardziej poszukiwane piwo w kraju.  

Bodaj najładniejsza etykieta Pinty. Barwie najbliżej do mahoniu, piana beżowa, drobna, lekko znaczy szkło. 0.75/0.75

W zapachu jest wszystko o czym marzy piwosz! Waniliowo cytrusowy krem, przeplata się z nutami rodzynek, ciemnych owoców, miesza z nutami palonego słodu i mlecznej czekolady, gdzieś w oddali przemyka karmel. Piękny i świetnie ułożony aromat! 2.5/2.5

W smaku od samego początku atakują cytrusy, lekko kwaskowate (niczym sok) pomarańcze, mandarynki mieszają się z czekoladą, z za której wyłania się nieco agresywniejsza nuta palonego słodu. W tle śliwki, rodzynki, odrobina wanilii. Goryczka nadal spora, ale dużo przyjemniejsza niż na świeżo. Silnie cytrusowe z charakterystyczną kwaskowatością, a jednocześnie słodki krem, przyprawiony goryczą - dla każdego coś miłego. 7/8

Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że piwo warto kupić w większej ilości i leżakować, a nowa (4) warka już wkrótce. Cena/Jakość: 0.75/0.75 Ocena ogólna: 11/12

Wznieście toast za Marszałka! Nie o taką Polskę walczył, ale przynajmniej piwo mamy godne światowych salonów :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz