czwartek, 30 kwietnia 2015

(W)FDP jak u Jacka Gmocha

Mój wyjazd na tegoroczny Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa wa(r)żył się do ostatniej chwili! W końcu się udało uzyskać wolne i inne tego typu frykasy. Jadąc jednak na 1 dzień trzeba uczynić taktyczne przygotowania i wszystko rozrysować niczym Jacek Gmoch! Cel jest jeden wypić jak najwięcej tych najciekawszych i wrócić do domu ;)


Informacje o części piw znajdziecie na FB i stronie festiwalu, na jej podstawię dokonuje selekcji na 3 grupy: * chcę ** bardzo chcę *** muszę i degustuję według tego schematu, a pierwsza grupa to raczej ławka rezerwowych z której może coś się zaliczy. Wybieramy piwa limitowane, leżakowane w beczkach i te z browarów, których nie ma w naszej okolicy. Po co kupować coś co będzie za tydzień w sklepie, jeżeli możemy zapolować na browar, którego nikt nie sprowadza, lub nie butelkuje? Do tego dochodzą piwa z zagranicy, oraz niespodzianki, których nie ma na liście

Butelki to trochę wróżenie z fusów, część krajowych browarów może coś mieć, dlatego zawsze coś może z listy lanych trafić do plecaka i możliwości degustacyjne rosną.  Butelki to jednak głównie piwa z zagranicy i ponownie polowanie na rarytasy. Ceny zazwyczaj wyższe niż w normalnym obrocie więc tez trzeba z głową dobierać i wybierać.

Po kilku piwach i tak nakupisz więcej niż w planach ;)

10 porad dla "świeżej krwi":

1. Warto mieć drobne, gdy nie ma żetonów z wydawaniem może być problem, a kolejki rosną!
2. Kup szkło! To nie tylko pamiątka, ale i cecha pozwalająca na zakup mniejszych próbek (0,2), co pozwoli zdegustować więcej :)
3. Kupuj "małe", 200 ml pozwala cieszyć się piwem i spróbować go więcej!
4. Zjedz solidnie przed i w trakcie, chyba wiecie dlaczego ;) Pamiętajcie, aby kupować jedzenie na porcje z góry określoną ceną, inaczej możecie dostać szaszłyka za 40, albo karkówkę za 60 zł.
5. Jeżeli nie masz noclegu zaplanuj powrót na dworzec wcześniej, po 6 rozsądek maleje, czasu jest więcej, a bus czekał nie będzie. Zawsze można popatrzeć za kimś szukającym TAXI w 4 osoby powinno być tanio :)
6. Planując zakupy wybieraj te piwa, których raczej nie kupisz w swojej okolicy, a zwłaszcza te limitowane, uwarzone specjalnie na festiwal
7. Miało być wcześniej, ale... W przypadku piw mocno limitowanych np. BA nie czekaj na później, mniejszą kolejkę, albo "eee RIS tak wcześnie", bo możesz skończyć z niczym.
8. Płucz szkło, płucz usta (wodą!)
9. Wrócę do kasy, planując budżet pamiętaj, że kasy zawsze brakuje i nigdy budżet się nie spina, ot jak partii rządzącej.
10. Baw się! Poznawaj ludzi, dziel się pasją bez napinki.

Piwo w wiadrze!
W planowaniu towarzyszył mi Doktor Faust, niby podwędzany FES, ale jak wieść niesie kwas. Z Faktorii. Bardzo ładna etykieta, 16,4% ekstraktu, 6,6(6)% alkoholu.

W zapachu silny słód (palony i ciemny), pumpernikiel, kwaskowate ciemne owoce.

W smaku podobnie dużo słodu (tak w stylu ciemnego ekstraktu) paloność, odrobina dymu drzewnego, sporo śliwek, rodzynek, czereśni, nieco mlecznej czekolady. Pumpernikiel, kawa. Daje to słodki efekt, który jest łamany wyraźną  i intensywną kwaskowatością. Jest kwaśne i nie stoutowe, ale czuć coś z tego stylu. Wędzenia niewiele, delikatny powiew palonego drewna. Poprawnią styl na kwaśny stout i będzie ok. Fajne piwo :) -4/6 W zasadzie słodko kwaśny, bo ta słodycz jest silna, wręcz lekko oblepiająca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz