poniedziałek, 2 marca 2015

Przegląd porterów krajowych: Perła Porter Bałtycki

Trzy nowe portery bałtyckie w trzy miesiące! W zasadzie był jeszcze wędzony z Widawy, więc cztery. To wspaniały rezultat, który jeszcze ulegnie poprawie. Polska potęga bałtycka się odradza! Po niezbyt udanym Raciborskim i świetnym z Zawiercia czas na kolejny wyrób z dużego browaru, który chce coś zyskać na fali zwanej "piwa regionalne". Co ciekawe podano nazwę browaru Perła w Lublinie, chociaż automatycznie nasuwa się Zwierzyniec, ale jak tak, to tak.


22% ekstraktu jest zawsze mile widziane, ale od fermentowanie do 9,2 sugeruje sporą wytrawność i możliwy alkohol w smaku.

Perła Porter Bałtycki, butelka 0,33l

Etykieta zwyczajna, niczym się nie wyróżnia, ale lubię klasykę. Za to piana z jednej strony zaskakuje, gdyż jest obfita, drobna, beżowa, ale z drugiej rozczarowuje bo buzuje i znika. W barwie, czerń, a pod światło spore rubinowe przebłyski.

W zapachu klasyka: palony słód, sporo czekolady, nieco karmelu i ciemnych owoców. Przyjemnie, ale nieco brakuje intensywności. 

Smak to już bardzo wyraźna paloność, sporo czekolady, karmel, delikatne ciemne owoce, zwłaszcza śliwka te ostatnie dopiero nabiorą mocy. Nieco za wysokie wysycenie i wysokie od fermentowanie osłabiają ciało i czynią piwo zgodnie z przewidywaniami wytrawnym. Alkohol wyczuwalny, ale akceptowalny, lekko podbija goryczkę o średniej intensywności. Po solidnym ogrzaniu wychodzi kawa.

Wygląd: 0.5/0.75
Zapach: 1.75/2.5
Smak: 6/8
Cena/Jakość: 0.75/0.75

Ocena ogólna: 9/12

Osobiście wole portery słodsze, z nieco większym ciałem, ale ten jest bardzo dobry! Ogromny potencjał do leżakowania! Powinien zyskać świetne śliwki, rodzynki, aksamitność, a stracić alkohol. Nawet cena zachęca, gdyż kosztuje trzy coś, tylko dostępność fatalna...    

Gdzieś na horyzoncie minimalny DMS, czy to tylko urojenia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz