sobota, 28 lutego 2015

Śląski rogaty mutant!

Na Śląsku życie nie jest łatwe, bramy z neandertalczykami, pozamykane kopalnie w których rodzi się zło, "hołdy", szary dym spowijający niebo, zamiast rzek są toksyczne ścieki i wszystko jest "czorne" i lepkie od sadzy. Właśnie "kajś na grubie" był Bebok, gdy doszło do toksycznej eksplozji, która z połączenia chilli, laktozy i ziaren kakaowca przemieniła sympatycznego miska, w strasznego mutanta Rogatego! 


Uwarzone w Świętochłowickim  oddziale Browaru Reden z dodatkiem czterech rodzajów papryczek chilli, laktozy i ziaren kakaowca. 15 blg i 4,5% alkoholu co jak na milk stout jest świetną proporcją

Rogaty, Kraftwerk, butelka 0,5l. - 7,60 zł

Rogaty z etykiety będący połączeniem Wesołego Diabła i Gremlina urzeka. Piwo ma czarną barwę, tylko piana jest za niska i jakby uciekała przed Rogatym.

W zapachu ciemne słody, prawdziwa czekolada z ziaren, kawa, lekkie papryczki i kremowy powiwew laktozy.

Smak daje popalić! Mleczna czekolada, kakao, nieco ciemnych owoców, słodów i kawy. Wszystko spokojne kremowe od laktozy, ogónie sielanka, do czasu gdy przychodzi ognisty finisz dający mooocno popalić! Papryczki nie tylko palą, ale w smaku również są obecne. Goryczka niska.

Wygląd: 0.5/0.75
Zapach: 2/2.5
Smak: 6.25/8
Cena/Jakość: 0.75/0.75

Ocena ogólna: 9.5/12

Sympatyczna, acz pikantna bestia! Z jednej strony przyjemny kremik, a z drugiej piekielne ognie. Lubię takie bezkompromisowe piwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz