sobota, 7 lutego 2015

Dwie inne beczki

Dziś browar nieco tajemniczy, wchodzący cichutko na krajową scenę. Bez zmasowanej akcji marketingowej i skandali, za to ze świetnymi etykietami. Inne Beczki to browar kontraktowy warzący w czeskim Konicku, piwowarem jest Marcin Pietranik, a wspiera go miejscowy sladek Mojmir Velky.


Opisane dziś piwa to w zasadzie debiut browaru, chociaż w Warszawie były podobno dostępne warki testowe.

Topaz, Polska/Czechy, Inne Beczki, butelka 0,5l – 7,99 zł

Haha kogoś tu poniosła fantazja, piwo w stylu „american weizen” na australijskim chmielu Topaz i czeskim Sladku. Troszkę to się kupy nie trzyma. 4,8% alkoholu i 12 blg.

Etykieta jest zwyczajnie prześliczna, kapsel Konicka też bardzo ładny, ale mimo wszystko nieco to mylące dla niewtajemniczonego odbiorcy. W barwie słomka przechodząca w złoto, ładne zmętnienie. Tylko piana nieco odstaje jakościowo, tworzy się średnio obfita, ale szybko pozostaje tylko dziurawy kożuch.

W aromacie słód pszeniczny i nieco drożdży, ziół, liczi, banan. 

W smaku liczi, jakieś białe egzotyczne owoce, odrobina ziół, zielony banan i słodowa podstawa. Kwaskowate, nieco ściągające, bardzo wytrawne ze średnio intensywną goryczką. Jest jakiś taki tabletkowy posmak, ale specjalnie nie przeszkadza. Nieco wodniste, ale na upały będzie silnym orzeźwieniem.

Przyjemne, ale pogoda za oknem nie sprzyja, a cena przy takim gasicielu pragnienia mogłaby być nieco niższa.

Ocena ogólna: 8.5/12
(Wygląd: 0.5/0.75; Zapach: 1.75/2.5; Smak: 5.5/8; Cena/Jakość: 0.75/0.75)

Sleeping Car Porter, Polska/Czechy, Inne Beczki, butelka 0,5l. - 7,99 zł

Porter mleczny, dolnej fermentacji to brzmi wybornie, a co za tym idzie oczekiwania rosną, gdyż uwielbiam piwa z laktozą. Ekstrakt trochę mały bo 16, przy 5,5% alkoholu.

Ponownie śliczna etykieta, piwo o barwie mahoniu i wspaniała drobna piana, pięknie oblepiająca szkło. 0.75/0.75

Oj tego się obawiałem, warzenie w Czechach pachnie diacetyle i właśnie on dominuje w zapachu. Spod spodu wydobywa się kawa, kakao, jakieś owoce. Stężenie jest na tyle duże, że przykrywa inne składniki aromatu, jednak nie aż tak olbrzymia aby odstraszyć. 1.25/2.5

W smaku jest dużo lepiej, diacetyl łagodnieje, miesza się z laktozą, palonym słodem, wyraźnymi nutami kawowymi, oraz owocami. Goryczka średnio intensywna, czuć wpływy palonego słodu i chmielu. Piwo jest bardzo gładkie, aksamitne, umiarkowanie słodkie. 5.25/8

Jeżeli jesteście uczuleni na diacetyl to poczekajcie na następną warkę, jeżeli go akceptujecie w umiarkowanej ilości to kupujcie. 0.5/0.75

Panowie musicie wyeliminować diacetyl, gdyby nie on piwo było by świetne, a tak jest tylko wadliwe z ogromnym potencjałem! Dobrym pomysłem wydaje się podniesienie ekstraktu np. do 18tu. Zwiększone ciało i zachowana gładkość dały by piorunujący efekt.

Ocena ogólna: 7/12
(Wygląd: 0.75/0.75; Zapach: 1/2.5; Smak: 5/8; Cena/Jakość: 0.25/0.75)

Byliśmy światkami debiutów spektakularnych i zachwycających, jak również ocierających się o kompromitację. Ten daje nadzieję na ciekawą piwną inicjatywę, która sama sobie rzuciła pod nogi kostkę masła. Jeżeli Panowie rozprawią się z tym śliskim problemem, to wróże im spore sukcesy, a nie oszukując się mam w sobie coś z Nostradamusa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz