niedziela, 18 stycznia 2015

Panzerfaust wystrzelił, a niesmak pozostanie

Panzerfaust, Kraftwerk, butelka 0,5l - 7,7 zł

"Panzerfaust - niemiecki bezodrzutowy granatnik przeciwpancerny jednorazowego użytku."* Czyli łatwy w użyciu i tani w produkcji sposób na likwidację wrogów III Rzeszy. Tak, tak to Niemiaszkowie od Hitlera, mordowania w obozach zagłady i eksperymentów na ludziach. Ofiary tamtych czasów nadal żyją, a pamięć o niemieckich zbrodniach powinna trwać zwłaszcza w dobie zintensyfikowanej polityki historycznej Niemiec, próbującej wybielić swoje "matki i ojców" często szkalując Polaków. Nie bawię się na blogu w politykę i nie lubię jej mieszania z piwem, dlatego nazwa dzisiejszego pacjenta wywołuje pewien niesmak i sugeruje brak szacunku dla historii. Nazwanie piwa czyimś imieniem, czegoś nazwą to swoisty hołd - tutaj wychodzi na to, że twórcy wyjątkowo cenią broń III Rzeszy...

Czy twórcy chcieli zaszokować, czy najzwyczajniej nie widzą w takiej nazwie niczego złego nie mnie oceniać. Jednak do tej pory na inicjatywę Kraftwerk patrzyłem z dużą sympatią i nadzieją na konkretny piwny projekt na Śląsku. Teraz padła pierwszy cień, który mam nadzieję będzie ostatnim, bo ewentualny hit typu New Silesian Double American  Pils już nie przejdzie.

Dobra, tyle słowem wstępu, a z racji, iż się nie obrażam, ani nie rzucam bojkotami tylko zwracam uwagę, czas przystąpić do degustacji. Silesian (jakoś nie lubię tego słowa, ale...) Rye India Pale Ale to żytnie IPA uwarzone w Witnicy, 16% ekstraktu i 6,7% alkoholu. Interesujący zestaw chmieli: Amarillo, Belma, Citra, Athanum, Palisade, Simcoe, Chinook, Zeus.

Wizualnie piwo dyskredytuje omówiona już nazwa, ale piana jest rewelacyjna! Gęsta, drobna, obfita pięknie oblepia szkło. Barwa złoto pomarańczowa, piwo prawie klarowne.

Aromat zaskakuje niską intensywnością - tyle chmieli, a mało co czuć... Nuty słodowo-chlebowe dominują, a chmiel w formie białych owoców i cytrusów jest drugoplanowym dodatkiem.

W smaku jest o niebo lepiej - bardzo ciekawe zestawienie słodyczy i wytrawności białych owoców (zwłaszcza słodkich winogron), cytrusów. Nuty słodowe z chlebowym posmakiem w tle, uzupełniane o lekkie zioła, igły. Goryczka o średniej intensywności. Piwo mięciutkie, aksamitne = dobra robota żyta.

Czuć, że piwo jest żytnie do tego pijalne, smaczne, ale jak na taki chmielowy miks to nieco słabo to czuć. Wreszcie IPA, która się wyróżnia i jest czymś nowym wobec wylewu przeciętnych klonów. Popracował bym jednak nad aromatem i dodał nieco więcej chmielu.

Wygląd: 0/0.75
Zapach: 1.5/2.5
Smak: 6/8
Cena/Jakość: 0.75/0.75

Ocena ogólna: 8.25/12

* wiki

9 komentarzy:

  1. Ty tak poważnie z tą nazwą? Bazooka by była w porządku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazooka nie jest symbolem zbrodniczego systemu, a Panzerfaust tak :) Ot zwykła wrażliwość historyczna wynikająca ze znajomości zbrodni III Rzeszy i jej symboliki.

      Usuń
    2. Czyli Volkswagena nie kupisz, a i w Tetrisa nie pograsz :]

      Usuń
    3. Volkswagen to marka, której na pewno nie kupię :) O konotacjach tetrisa z III Rzeszą nic mi nie wiadomo :)

      Usuń
  2. Ale też:
    Panzerfaust 3 (PzF 3) – współczesny niemiecki bezodrzutowy granatnik przeciwpancerny.

    Opracowany na przełomie lat 70. i 80. XX wieku, a produkowany przez niemiecką firmę Dynamit Nobel. Broń trafiła do służby w Bundeswehrze w 1992 roku, zastępując przestarzałe granatniki PzF 44.

    Co nie zmienia faktu, że nazwa pozostaje lekko kontrowersyjna, ale pewnie chłopakom o to chodziło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. 7,70 to dobra cena, ja płaciłem w Opolu 9,90.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupione w Katowicach - Piwa Regionalne. 9,90 to spora przesada :/ Mnie ostatnio zaskoczyła Wataha z Ursy - prawie 12 zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 12 zł. płaciłem za Pinte Quatro, Imperator. Raciborski Porter 7,50. Co zrobić, w Opolu dwa sklepy z kraftami na dwóch krańcach miasta. Konkurencji brak to i ceny wysokie. Ale jak to się mówi "lepszy wróbel w garści...."
      Ps. Fajny blog, dodaję do obserwowanych.

      Usuń
    2. W Katowicach Quatro i Imperator poniżej 9 zł, a Raciborski w tych samym granicach co u Ciebie. Po części o kwestia konkurencji, a po części podejścia właściciela i specyfiki rynku.

      Usuń