środa, 14 stycznia 2015

Lubelski, Apis, czyli znowu półtorak!

Zdjęcia to moja pięta achillesowa, ale to doskonale zapowiada nowy kierunek w którym podążam. Czyli zdecydowanie więcej półtoraków - mojej nowej fascynacji! Traktat, też nie przypadkowy, bo to takie małe wyzwanie na nowy rok ;)

Lubelski Półtorak, Apis, butelka 0,5l

Tym razem prześliczna kamionkowa butelka, która ślicznie się prezentuje, ale ma też wpływ na stan konta. Niestety zakup Lubelskiego w mniej ozdobnym opakowaniu w moich rejonach jest bardzo trudny. 

Sycony z dodatkiem soku z runa leśnego. 16% alkoholu. 

 Korkociąg w dłoń, pyk i...

Zaskakująco ciemna barwa - bursztyn, rubin, a może wręcz opalizująca czerwień?  Miód jest gęsty, powoli spływa po ściankach szkła jak na półtoraka przystało.

W zapachu miód wielokwiatowy, malina, róża, śliwka, lekkie nuty korzenne i  delikatny alkohol. 

Zastosowany miód jest wyrazisty co odbija się na zdecydowanym smaku, odnoszę wrażenie, że to wielokwiatowy z domieszką gryki. Czuję też owoce, zwłaszcza maliny, może głóg, czarny bez, nieco przypraw, nut korzennych. Wraz z ogrzewaniem uwydatnia się śliwka. Mimo sporej słodyczy jest agresywny, nieco alkoholowy. Odnoszę wrażenie, że powinien dłużej leżakować.

Znowu pyszny miód! W sumie złego półtoraka nie piłem, jednak Lubelski to nie ten poziom co Jadwiga, czy Gronowy od Jarosa. Pijcie miody bo to przeszłość i przyszłość!

Wygląd: 0.75/0.75
Zapach: 1.75/2.5
Smak: 6.5/8
Cena/Jakość: 0.5/0.75

Ocena ogólna: 9.5/12

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz