piątek, 2 stycznia 2015

Beczka, imperialny stout i nowy rok!

Pamiętacie George'a? To taki mocno poobijany afro-duńczyk, który solidnie namieszał wśród najlepszych piw 2014 roku. Dlatego w kwestii "pierwsze piwo w roku", który przecież będzie lepszy i obfitszy od minionego postanowiłem zmierzyć się z bratem rzeczonego, skądinąd też Georgem tyle, że starszym i potężniejszym, gdyż zaprawionym w noszeniu beczek z bourbonem!

33 miejsce wśród najlepszych RISów na świecie wg. ratebeer, ponad rok leżakowania w butelce (rozlew 30.X.13r.), doświadczenia z młodszym braciszkiem i kosmiczna cena tej malutkiej buteleczki powoduje, iż spodziewam się petardy, która przyćmi wszystkie sylwestrowe wybuchy w promieniu 100 kilometrów!

 George Bourbon Barrel Aged, Dania, Mikkeller, butelka 0,33l

Etykieta jak w wersji standardowej, parametry utajnione (alkohol 12,12%) co jest normą w przypadku piw od Mikkellera.

Wącham, nalewam, tworzy się niska, brunatna, drobna piana, ciecz ma smolistą barwę i bardzo gęstą konsystencję. 

W pokoju unosi się silna woń palonego słodu, rodzynek, śliwek, gorzkiej czekolady. Z mniej intensywnych aromatów czuję lukrecję, herbatniki, leciutkie nuty wanilii i bourbonu.

Smak to połączenie potęgi słodów, mocy alkoholu i subtelnych nut od beczki. Palony słód, gorzka czekolada, kakao, herbatniki stanowią fundament. Uzupełnienie to śliwki, rodzynki, lukrecja, oraz efekt beczki: wanilia i nuta bourbonu. Goryczka średnio intensywna, ma w sobie lekkie nuty cytrusowe. Alkohol obecny, ale bardzo szlachetny. Jest lekka słodycz, ale i  pewna gorycz co stawia piwo, gdzieś pośrodku szlaku słodkie - wytrawne.

Problemem tego piwa jest cena, kosztuje dwa razy więcej niż wersja zwykła, a w moim odczuciu jest na porównywalnym poziomie...

Wybuch nastąpił, ale nie była to eksplozja jakiej oczekiwałem - piwo z ekstraklasy, ale to środek tabeli, a nie czołówka! Starter z 2014 to była prawdziwa atomówka!

Wygląd: 0.5/0.75
Zapach: 2.5/2.5
Smak: 7.5/8
Cena/Jakość: 0.25/0.75

Ocena ogólna:10.75/12

Tym sposobem zakończyłem swoistą trylogię Georga, gdyż na blogu gościł jeszcze wraz z Brianem. Jej dopełnienie wypadło dobrze, ale z perspektywy całości najsłabiej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz