piątek, 12 grudnia 2014

Przegląd porterów krajowych: Raciborski Porter

Ostatnim degustowanym piwem z browaru w Raciborzu było Świąteczne. Ten wyjątkowo podły trunek odstraszył mnie na dobre od Królów Metalu. Jednak Boże Narodzenie to czas wybaczania, więc i ja daję Raciborskiemu kolejną szansę.

Raciborski Porter, Browar Zamkowy Racibórz, butelka 0,5 l -7 zł

Piwo leżakuje około 3 miesięcy, 21,9% ekstraktu i 8,9% alkoholu co dobrze rokuje - lubię portery z większym ciałem i słodyczą. Naturalny proces technologiczny ?!?! Jak wiecie o co chodzi to mi wyjaśnijcie...

Na zdjęciu w tle inna  legenda polskiego metalu Stos ;)

Etykieta brzydka. Barwa czarna. Piana praktycznie się nie tworzy. Wygląd 0.25/0.75

Zapach: słód, lekka czekolada i mokra szmata. Słodki, nieprzyjemny i ubogi. 0.5/2.5

Smak: palony słód i czekolada dosyć skutecznie przytłumiły szmatkę, co jest jako takim plusem. Na siłę doszukałem się jeszcze nieco ciemnych owoców i pumpernikla, ale to już absolutnie wszystko. Nawet żelaza nie czuć. Jest bardzo słodko i ubogo, zwłaszcza jak na porter bałtycki. Goryczka średnia, alkohol lekko obecny - nie przeszkadza. 4/8

Cena/Jakość: jeżeli nie czujesz potrzeby wypicia wszystkich polskich porterów bałtycki, to tego sobie daruj. 0/0.75

Nie ma tragedii, ale jest bardzo kiepsko. Czy leżakowanie coś da? Niewiele, może nieco wzbogaci smak, ale cudów bym nie oczekiwał.

Ocena ogólna: 4.75/12     

Piwa Raciborskie to trunki dla osób, które chcą mówić, że piją coś innego niż popularne koncerniaki, a jednocześnie nie chcą wejść w piwną rewolucję. Ot znaleźli niszę i ludzie to kupują - ja nie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz