poniedziałek, 22 grudnia 2014

Kalendarz adwentowy 15: Cicha Noc - Wąsosz

Polskie browary się rozkręcają i rodzimych piw świątecznych mamy coraz więcej. Dymione z Chorzowa, nowa edycja Saint No More, Xmas od Doktorów, a w kolejce czekają następne min. Gwiazdor i Renifer 2014. Ja nadal szukam piernika w piwie i kompocie z suszu. Może tym razem?

Cicha Noc, Wąsosz, butelka 0,5l - 5,50 zł

Z jednej strony zapowiada się interesująco - suszone śliwki, cynamon, wanilia, skórka pomarańczy, a z drugiej niepokoi nadmiar miodu (gryczany, wielokwiatowy) i kakao. Ziarna kakaowca dają rewelacyjne efekty, ale samo kakao zazwyczaj wprowadza sztuczne posmaki, jednak wszystko zależy od zastosowanego surowca. 15,1% ekstraktu i 6% alkoholu.

Etykiety Wąsosza (pomijając serię z wąsem) są znikomej urody i na ich tle ta wygląda przyzwoicie. Jeżeli jednak popatrzymy na nią przez pryzmat innych piw świątecznych i możliwości grafików/rysowników to jest słabo. Pocztówka z lat 80tych!

Piana jest niska, drobna, szybko redukuje się do kożucha z którego po chwili zostają pojedyncze kry. Czarnej barwie z brązowymi prześwitami nie mam nic do zarzucenia.

Po odkapslowaniu z butelki bucha zapach skórki pomarańczowej, czekoladek z nadzieniem pomarańczowym odrobiną cynamonu. Niestety w tle wyczuwam coś nieprzyjemnego ni to szmata ni to zalążek DMSu. Ogólnie jednolity i ubogi jak na tyle dodatków. Delikatnie na plus.

W smaku to zdecydowanie czekolada pomarańczowa! Czekoladki, skórka pomarańczowa z odrobiną przypraw, lekki suszone owoce (skład sugeruje śliwkę, ale nie jest to takie jednoznaczne). Miód dodaje słodyczy, ale nie wadzi. Cynamon? Obecny! Wanilia? Stoi gdzieś obok. Gałka muszkatołowa? Niewymieniona, ale się tu kręci. Kakao nadaje czekoladzie nieco sztucznego posmaku, ale jest to minimalne odczucie.

Przyjemnie słodkie i gładkie, chociaż nie pozbawione cytrusowej goryczy. Ma w sobie lekką wadę, najpewniej DMS, ale pozostałe intensywne nuty to przykrywają, więc za bardzo się nie czepiam. 

Czy mi smakuje? Jest OK, ale nie wzbudziło zachwytu, ale i nie rozczarowało jak np. Jurajskie Świąteczne. Zakupu nie żałuje, ale nie widzę sensu wracania do niego. Dla osób, które szukają czegoś ze świętami w tle będzie dobre. Dla wielbicieli świątecznych z Anchor, czy Dark Horse to niższa liga.

Wygląd: 0.25/0.75
Zapach: 1.5/2.5
Smak: 5/8
Cena/Jakość: 0.5/0.75

Kurde tak mnie naszło na koniec - piłem kiedyś amerykańskiego RISa z Westbrook o nazwie Chocolate Orange Stout to jego bardzo skromna namiastka. Inna bajka, inny styl, ale coś jest w tym skojarzeniu.

Ocena ogólna: 7.25/12

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz